CYKLENOWEŚWIAT WG POLKI

ŚWIAT WG POLKI – PREVENTORIO DE AGUAS DE BUSOT

W Hiszpanii pełno jest miejsc tajemniczych, opuszczonych, zrujnowanych. Takich miejsc w których nie chciałoby się zostać samemu po zmroku. Miejsc, gdzie historia jest w każdym kamyczku, a atmosfera czasami staje się bardzo gęsta. Jednym z nich jest opuszczone i zrujnowane SPA- Agues de Busot (Aigües/ Aguas de Busot) w Alicante. 

W momencie powstania w XIX wieku Balneario w Aigües, było wielkim resortem zimowym utworzonym przez Sr. Conde de Casa Rojas (y Marqués del Bosch) i nazywało się „Hotel Miramar Estación de Invierno”. Na jego terenie znajdowały się poza samym hotelem między innymi dwie kaplice, kasyno, basen, piekarnia oraz wiele ławeczek, alejek i innych składowych infrastruktury, które nie przetrwały XX wieku. Nadal można znaleźć informację o tym, że Marqués del Bosch przegrał całą posiadłość w pokera. W latach 30 XX hotel stał się szpitalem- sanatorium dla dzieci chorych na gruźlicę. Po wojnie domowej i przy zmniejszeniu zachorowalności na gruźlicę, szpital opuszczono. W latach 70 XX wieku, planowano unowocześnienie i rozbudowę budynków, jednak plany pozostały jedynie na papierze. Podobne wysiłki poczyniono w wielu późniejszych latach, także w XXI wieku, jednak serie bankructw, papierologia i wielkie nakłady potrzebne do inwestycji po dziś dzień uniemożliwiły prace na terenie kompleksu.

Położenie całego kompleksu jest wspaniałe- niedaleko od Alicante, na wzgórzu z widokiem na Morze Śródziemne, w otoczeniu lasu sosnowego.

Po opuszczeniu Agues de Busot, wszelacy odwiedzający ograbili to miejsce ze wszystkiego co mogłoby nadawać się do użytku- wliczając w to podłogi i kafelki. Budynek popadał w coraz większą ruinę. Obecnie z całego kompleksu przetrwał tylko budynek główny. Niestety nie da się wejść na piętra, w okolicy pełno jest zaś dziur, kanałów i pozostałości po reszcie pomieszczeń.

Aigües, ze swoją ciekawą historią lokuje się wysoko na listach hiszpańskich opuszczonych miejsc. Wiele osób twierdzi, że jest to miejsce nad wyraz aktywne paranormalnie. Czy tak jest? Nie wiem. Na pewno przechadzanie się po zrujnowanym lecz nadal pięknym budynku ma swój specyficzny urok. Mieszkające na wyższych kondygnacjach gołębie, dodają posesji dodatkowy akcent “nawiedzenia” ze zgrzytem pazurów po martwych podłogach.

Mroczności miejscu dodają też uschnięte drzewa i spalone (zapewne umyślnie) przez odwiedzających palmy.

Nie zmienia to jednak faktu, że w okolicy dawnego Spa przebiega szlak wędrówkowy. Gorące źródła wszak nie zniknęły i same Aigües nadal są doskonałym miejscem do odpoczynku i relaksu. A jeśli lubicie “wakacje z duchami” to warto odwiedzić i opuszczone Balenario.

Ewa / Hiszpania / Herbatniczek

Share:
  • Tina Papajewski

    Coś dla mnie! Mam niedosyt,poproszę więcej takich historii 🙂

  • Storyland 14

    Ja tez lubię takie historie – zdecydowanie więcej ! ?