MY POLKISTYL POLKI

SPORTY WALKI I ZDROWY STYL ŻYCIA W BAHRAJNIE

Miłość do sztuk walki towarzyszyła mi od najmłodszych lat. Jako mała dziewczynka poprosiłam rodziców o zakup kimona i zabranie mnie na zajęcia karate. Trenowałam około 3 lat, niestety po tym czasie wygrały zabawy z rówieśnikami na podwórku.

Przez wiele lat nie trenowałam, ale miłość nie umarła. Kilka razy myślałam, żeby do tego wrócić, ale wydawało mi się, że jestem za gruba, za wolna, bez talentu no i za stara. Czasem wydaje mi się, że takie przekonanie często panuje w Polsce. 

Wyjechałam do Bahrajnu, los chciał, że znalazłam się blisko treningów i ludzi trenujących, zobaczyłam, że takich osób jak ja jest mnóstwo, nieidealnych, czasem zbyt wolnych, z kilkoma zbędnymi kilogramami i absolutnie nikomu to nie przeszkadza w rozwijaniu swojej pasji. Postanowiłam spróbować Tajskiego Boksu. Od pierwszego momentu założenia rękawic pokochałam ten sport bezgranicznie. Od tamtej pory trenuję niemal codziennie, a moja pasja stała się sposobem na życie. Na początku swojej sportowej drogi poznałam mojego męża, zawodnika i trenera brazylijskiego Jiu-Jitsu oraz MMA. Wspólna pasja sprawiła, że po jakimś czasie postanowiliśmy otworzyć własną szkołę sztuk walki. Początki były trudne, ponieważ Bahrajn to nie jest prosty rynek.

Mieszkając w Polsce mamy zakodowane pewne standardy związane ze zdrowym stylem życia, są one dla nas już oczywiste i naturalne. Jednak nie wszędzie tak jest. Jednym z największych zaskoczeń dla mnie po przeprowadzce do Bahrajnu było właśnie podejście mieszkańców do zdrowego odżywiania, sportu i wszystkiego, co się z tym wiąże. W zasadzie podejście to trochę za dużo powiedziane, tu wchodzi w grę kompletna ignorancja i brak najmniejszej świadomości, a konsekwencje widać gołym okiem na ulicach. Food courty przepełnione są fast foodami, są tu sieciówki, których nigdy wcześniej nie widziałam, wybór jest ogromny. Otyłość dotyka niemal każdego, szczególnie przykrym widokiem jest otyłość wśród dzieci, bardzo powszechna. 

Jeśli chodzi o sport to i tu zbyt kolorowo nie jest. Gdzieś ta świadomość rośnie, ale jeszcze bardzo powoli i przeważa niestety podejście “na pokaz”. Czyli chodzenie na siłownię i wszelkiego rodzaju aktywności fizyczne w celu zrobienia super zdjęć i wzbogacenia nimi swoich kont na mediach społecznościowych. Innymi powodami jest nuda lub cele towarzyskie. Jako, że Bahrajn nie posiada zbyt wiele atrakcji, tego typu zajęcia są traktowane jako rozrywka. Jest to oczywiście lepsze niż pozostanie w domu na ciepłej kanapie. Jednak jakość ćwiczeń jest w takiej sytuacji dość uboga. 

W Polsce zauważyłam tendencje do traktowania wszystkiego bardzo serio i w zasadzie w przypadku sportu bardzo mi się to podoba. My, Polacy, jeśli już się za coś bierzemy, to chcemy to robić dobrze. Tak, mówię to z całą świadomością tego, że pewnie większość z nas sobie nie zdaje z tego sprawy.

W porównaniu z Polską, Bahrajn nie wychodzi najlepiej. Obserwuję na co dzień osoby trenujące każdego dnia, które nie osiągają większych rezultatów, po pierwsze mając złe podejście, nie ćwicząc na 100%, po drugie po powrocie do domu opychając się fast foodami lub innymi niezdrowymi smakołykami. Podsumowując, uważam, że w Polsce pod względem zdrowego stylu życia dzieje się świetnie, wzrasta, już wysoka, świadomość, która nie zostaje tylko w naszych głowach, ale zdecydowanie przekłada się na działanie, które traktujemy serio, a co za tym idzie przynosi rezultaty. 

W Bahrajnie jest póki co zupełnie odwrotnie, ale być może ta “moda” dojdzie i tutaj, za dobrych kilka lat. 

Jeśli chodzi o sporty walki, dla mnie to świetny sposób na zachowanie ładnej sylwetki i przede wszystkim zdrowia, w sposób który po prostu sprawia mi frajdę i pozwala wyładować wszelkie negatywne emocje. Cudowną właściwością sportów walki jest również wzrost pewności siebie, który nabywamy po jakimś czasie, kiedy to czujemy się pewniej i wiemy, że w sytuacji kryzysowej będziemy umieli się obronić, a do tego nasze ciało się zmienia, wzmacnia i wyglądamy lepiej.

Uważam, że sporty walki są absolutnie dla każdego. Zaczynając od dzieci, dla których to świetny sposób aby wyrobić poczucie własnej wartości i pewności siebie, a do tego praktycznie przygotować do ewentualnej sytuacji, w której będą musiały się obronić. Uczy też dyscypliny i pokory, co zazwyczaj jest bardzo pożądane w przypadku niesfornych chłopców, i nie tylko. Dla dorosłych to świetny sposób na zdrowie, utrzymanie ładnej sylwetki, bądź pozbycie się dodatkowych kilogramów, odstresowanie po długich godzinach w pracy, nabranie tkanki mięśniowej, czy wzmocnienie zarówno fizyczne jak i psychiczne. Dotyczy to również osób starszych, bo i takie mogą zacząć treningi, sama widziałam osoby po 60-tce czy 70-tce, które radziły sobie czasem lepiej niż o wiele młodsze od nich osoby. Także jeśli myślicie, że sporty walki są dla was lub mogą wam w jakikolwiek sposób pomóc w codziennym życiu, nie czekajcie już dłużej, to najlepszy czas, żeby zacząć!

Izabela Hasan / Bahrajn / Isias world

Share:
  • „Za gruba, za wolna, bez talentu i za stara…” Skąd ja to znam? Emigracja nam służy, pod różnymi względami jak się okazuje 😉