CYKLESMAKI ŚWIATA

Smaki świata – GRUZIŃSKIE LOBIO

Gruzja znana jest z kilku rzeczy, a jedną z nich jest niewątpliwie jedzenie. Gruzini jeść lubią- mało tego, posiłki mają tendencję do spontanicznego przekształcania się w tzw. suprę czyli wielogodzinną ucztę, podczas której w towarzystwie mnóstwa toastów na stół wjeżdżają misy pełne jedzenia. Supra ma to do siebie, że po pewnym czasie z braku wolnej przestrzeni kolejne talerze zaczynają być układane piętrowo, co u przeciętnego turysty wywołuje lekkie przerażenie, bo oczywiście gospodarze usilnie namawiają do kosztowania wszystkich potraw i ciężko jest od takiego stołu wstać.

gruziński stół- tak może wyglądać posiłek jednej osoby

Trzy główne potrawy królujące na gruzińskich stołach to chaczapuri (gruz. ხაჭაპური– pizzopodobny placek z zapieczonym serem, warzywami, jajkiem lub mięsem- zależnie od regionu, chinkali (gruz. ხინკალი)- coś w rodzaju pierogów o kształcie małych woreczków, których tradycyjne nadzienie to mięso i rosołek, a alternatywnie może to być pasta z ziemniaków lub fasoli, oraz lobio (gruz. ლობიო) – zapiekana czerwona fasola (samo słowo lobio oznacza właśnie fasolę, ale przyjęło się także jako nazwa dania). Ponieważ lobio jest z tych trzech potraw najłatwiejsze do wykonania, a poza tym osobiście je uwielbiam, chciałabym podzielić się przepisem na tę pyszną potrawę.

Do przygotowania lobio potrzebne nam będą:

czerwona fasola (dwa duże kubki)

cebula (2-3 nie za duże sztuki, najlepiej czerwona ale białą też da radę)

czosnek (zależnie od upodobań do 4 ząbków)

ocet winny (nie więcej niż 2-3 łyżki)

sól/pieprz/ostra papryka

opcjonalnie: zmielone włoskie orzechy (ok. pół szklanki)

opcjonalnie: jedna duża marchewka

zielona pietruszka do posypania gotowego dania

i absolutnie koniecznie- kolendra czyli kindza (gruz. ქინძი), sztandarowa gruzińska przyprawa dodawana absolutnie do wszystkiego (chyba tylko poza lodami, ale za to też nie dam głowy).

_SAM9367

gotowe mieszanki przypraw (po prawej mieszanka przypraw do lobio)

Potrzebny jest także gliniany garnuszek, w którym gotową potrawkę będziemy zapiekać. Jeśli takiego wynalazku nie posiadamy, musi wystarczyć zwykły garnek z pokrywką, choć smak nie będzie już wtedy taki “domowy”.

Przygotowanie potrawy jest dziecinnie proste: uprzednio namoczoną fasolę (najlepiej niech sobie popływa przez noc i dobrze nasiąknie) gotujemy, a właściwie dusimy na małym ogniu w niewielkiej ilości wody tak długo, aż zrobi się bardzo miękka a woda prawie całkiem odparuje. Kroimy bardzo drobno cebulę lekko podsmażamy i dodajemy do fasoli, dodajemy też jak najdrobniej pokrojoną marchewkę o ile się na nią zdecydowaliśmy (ja wolę bez marchewki). Pozostałe składniki również drobno siekamy- a w przypadku czosnku i orzechów ucieramy/blendujemy i w osobnym naczyniu łączymy w jeden gęsty sos przy wykorzystaniu octu winnego. Następnie sos powoli dodajemy do garnka z fasolą i przyprawiamy do smaku, nie żałując kolendry i papryki, bo lobio z założenia ma być aromatyczne i raczej ostre. Tak powstałą pastę możemy albo gotować dalej przez ok. 10-15 minut, albo przełożyć ją do wcześniej wspomnianego glinianego naczynia i zapiec w mocno gorącym piekarniku. Gotowe lobio przed podaniem dobrze jest posypać świeżą pietruszką.

gotowe lobio

I to już 🙂 Lobio można jeść ze świeżym chlebem, ale fantastycznie pasuje też na przykład do szaszłyków (szczególnie z kurczaka), więc jeśli wykorzystacie je podczas sezonu grillowego, na pewno oczarujecie znajomych!

P.S.- Podana przeze mnie wersja jest opcją bardzo podstawową, wiec jeśli macie ochotę nieco mocniej zaszaleć, więcej przepisów na lobio znajdziecie na przykład tutaj: http://georgianrecipes.net/tag/lobio/ a piękne historie o lobio znjadziecie tutaj: http://obliczagruzji.monomit.pl/przepisy-kuchni-gruzinskiej/lobio-z-czerwonej-fasoli

Autorka tekstu i zdjęć: Danuta / Gruzja okiem nieobiektywnym

Share:
  • Gruzinski stół robi wrażenie, i wygląda zabawnie. Talerz na talerzu. Podsunęłaś mi przepis na obiad. Jak go wypróbuję to dam Ci znać. Co do pieczenia to czy można do tego użyć małej ceramicznej brytfanny (mam taką)? Mam gliniany kubek ale jest on za mały i boję się ryzykować?

    • Danuta

      Nie probowalam nigdy w brytfannie ale na moj gust powinno sie udac, a nawet jak nie do konca to na pewno wyjdzie z tego cos dobrego! Daj koniecznie znac!