„Rzuć to i jedź” – recenzja książki Magdaleny Żelazowskiej

„Rzuć to i jedź” – recenzja książki Magdaleny Żelazowskiej

Niezbyt często sięgam po książki, które są zbiorem wywiadów. Obawiam się nudy, powtarzalności, gazetowego stylu i nagromadzenia zbyt wielu informacji. Jednak tytuł tej książki od razu trafił do mojego serca. A to dlatego że niecałe cztery lata temu właśnie to zrobiłam. Rzuciłam wszystko i pojechałam. Drugi raz zdecydowałam się na emigrację. Tym razem jednak nie sama. Zabrałam ze sobą męża i dwójkę dzieci.

Nie byłam jednak całkiem przekonana do tej książki – zbiór wywiadów?

Coś odkrywczego o emigracji? Nastawiałam się raczej na niezbyt porywającą lekturę. I słusznie. Nie ma bowiem niczego lepszego niż zaskakująca niespodzianka. Magdalena Żelazowska przeprowadziła wywiady z kobietami nietuzinkowymi, silnymi, zdecydowanymi. Kobietami, które w pewnym momencie życia odważyły się je radykalnie zmienić. Porzucić stabilizację finansową, pracę, przyjaciół, cały swój świat i udać się w nieznane. Trochę jak ja. Też pozostawiłam za sobą mozolnie budowany mój niemiecki świat – bo na pierwszej emigracji przeszłam przez wszystkie fazy, które opisuje jedna z rozmówczyń. Od ekscytacji, przez smutek, samotność, tęsknotę po stabilizację. Wiem także, co to ekscytacja nieznanym, radość z poznawania nowego kraju, emocje związane z przeprowadzką.

Autorka wybrała do wywiadów kobiety, których emigracja przebiegała nietypowo. Każda z nich ma do powiedzenia coś wyjątkowego – każda widzi swój wyjazd z kraju inaczej, każda doświadczyła jej w inny sposób. Publikacja Żelazowskiej nie jest jednak tylko zbiorem wywiadów, jakie mogłyby się ukazać w pierwszym lepszym czasopiśmie. Autorka przybliża kraj emigracji poszczególnych bohaterek, między pytaniami przytacza fragmenty pisanych przez jej rozmówczynie blogów czy wydanych przez nie książek. Jej pytania są nieszablonowe, nie skupiają się tylko na życiu codziennym, ale zahaczają o emigracyjne przeżycia, plany, kraj i jego mieszkańców. Tym sposobem autorka nie przedstawia tylko kobiet, lecz ukazuje kraj ich emigracji, zachowując oczywiście perspektywę widzenia emigrantek. Te spostrzeżenia są subiektywne, mają na nie wpływ osobiste doświadczenia, praca, znajomość języka i jakość kontaktów z tubylcami, ale niewątpliwie są ciekawe. Sięgając po „Rzuć to i jedź”, nie należy się nastawiać na lekką książkę o życiu kilku kobiet, bo ta na pozór błaha publikacja, zawiera w sobie o wiele więcej.

Żelazowska wraz ze swoimi rozmówczyniami zabierze czytelnika na każdy kontynent,

pozna on bliżej Kolumbię, Malediwy, Egipt, Nepal, Senegal, Włochy, Australię, Gwadelupę, Kanadę oraz podbiegunowe bazy polarników. Niektóre z bohaterek poślubiły obywateli krajów swojej emigracji, tak jest w przypadku mieszkanek Kolumbii, Nepalu, Senegalu, Włoch i Australii. Są jednak też kobiety, które zamieszkały w przedstawionych państwach ze względu na pracę, tak jak żyjąca na Malediwach Agnieszka czy przebywająca w Kanadzie Katarzyna. Przeprowadzka do bazy pod biegunem była wspólnym marzeniem Dagmary i Piotra, a wyjazd na Gwadelupę był dla Katarzyny radykalną zmianą uregulowanego dotąd życia, zaś mieszkająca w Egipcie Barbara spędza tam swoją emeryturę. Mimo że losy wszystkich kobiet łączy emigracja, to każda z nich opowiada swoją własną historię smutków i radości, tęsknoty i spełnienia.

Jakby tych superlatywów nie było dość, książka jest pięknie wydana. Pełna kolorów i fotografii, pozwalających także wizualnie poznać życie bohaterek. Dla mnie lektura była dopełnieniem i potwierdzeniem moich przeżyć, dla czytelników z Polski będzie sposobem na poznanie życia i rozterek emigrantek.

_____________________________________________________________

Magdalena Żelazowska, Rzuć to i jedź, czyli Polki na krańcach świata, 320 str., Wydawnictwo National Geographic.

AUTORKA RECENZJI
Anna Bittner

Anna Bittner

Redaktor

Filolożka i miłośniczka języków obcych, na co dzień mówi w czterech. Na emigracji od 1999 roku, najpierw w Niemczech, a...

Dodaj komentarz

Twój email nie będzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.