Ramadan według Polki

Ramadan według Polki

Święty miesiąc Ramadan – błogosławieństwo dla muzułmanów i przekleństwo dla turystów. Miesiąc postu, pustych sklepów, wspólnych posiłków i modlitw, niezwykłej atmosfery.

Ramadan jest dziewiątym miesiącem kalendarza muzułmańskiego i czwartym filarem islamu, według którego każdy dorosły ma obowiązek pościć przez trzydzieści dni, z wyłączeniem dzieci, osób starszych, chorych, kobiet w połogu i podczas okresu, karmiących piersią, a także w ciąży, jeżeli ciąża nie należy do łatwych. Post jednak to nie tylko głodówka od świtu do zmierzchu, obejmuje bowiem przede wszystkim sferę duchową. Kluczową rolę odgrywa tu samodyscyplina oraz wzmacnianie silnej woli. Brak pożywienia, seksu, uzależnień, którym poddajemy się na codzień, wyrzekanie się przyjemności dla skupienia na modlitwie i praktyce religii, staranie się być jak najlepszym muzułmaninem przez cały miesiąc, to etap przygotowań, motywacja, by przyzwyczaić się do sumiennej praktyki przez pozostałą część roku. Walka ze złymi nawykami obejmuje też wszystkie drobne grzeszki, jak na przykład kłamstwo, na które z reguły przymyka się oko. Jest to miesiąc, w którym rozwiązuje się konflikty, a osoby wszczynające kłótnie zbywa tekstem “poszczę”.

Innym aspektem postu przez cały dzień jest dostrzeganie tego, co posiadamy, wdzięczność za to. O wiele łatwiej jest pościć wiedząc, że o konkretnej godzinie można zjeść, co tylko dusza zapragnie. Uczucie pragnienia i głodu przypomina muzułmanom o ludziach, którzy są głodni na co dzień, o konieczności dzielenia się z nimi, pomagania im. Wiedząc, jakie to uczucie, łatwiej jest o nich pamiętać nie tylko wtedy, gdy przychodzi pora, by zapłacić coroczny zakat, (podatek dla biedniejszych – można przeznaczyć na instytucje charytatywne lub osobiście przekazać komuś potrzebującemu w formie pieniędzy lub jedzenia) obowiązkowy pod koniec miesiąca postu – 2.5% oszczędności.

11667380_1583652785188627_3392046095165065534_n
Meczet w Rawalpindi / Pakistan

Post od kuchni

Posiłek sehri to śniadanie jeszcze przed świtem, by nabrać sił na funkcjonowanie w ciągu dnia. Posiłek ten powinien być zdrowy i wartościowy. Post przerwany jest zaś posiłkiem zwanym iftari, który rozpoczyna się w czasie modlitwy Magrib, a więc w momencie, kiedy słońce chyli się ku zachodowi. Powinno się go przerwać daktylami, ze względu na ich niezwykłe właściwości zdrowotne. Godziny pomiędzy czasem od sehri do iftari to godziny postu. Nie ma konkretnych potraw, które powinno się spożywać, jest to raczej kwestia lokalnej kuchni. Podróżując po krajach muzułmańskich w czasie Ramadanu można zaobserwować ogromne uczty i obżarstwo, i chociaż wspólne posiłki są zalecane, objadanie się absolutnie nie. Chociażby dlatego (wiem po sobie!), że jak się człowiek przeładuje w momencie przerwania postu, to robi się senny i nie jest w stanie skupić się na Tarawi – modlitwach ramadanowych, podczas których recytuje się jedną trzydziestą Koranu każdej nocy (mężczyźni obowiązkowo w meczecie, kobiety mogą w meczecie, ale też i w domu), tak, by wyrecytować go cały w ciągu miesiąca. Modlitwy te odbywają się po Isza, ostatniej z pięciu obowiązkowych, modlitwie nocnej.

SAMSUNG CAMERA PICTURES
fot. Danuta Łazarczyk

Dlaczego post i dlaczego miesiąc?

Post nakazany jest w świętej księdze islamu, Koranie, w tych oto wersach: “Ramadan to miesiąc kiedy zesłano Koran jako przewodnik dla ludzkości, by kierował ludzi w ich rozróżnianiu (dobra od zła). Kogokolwiek zastanie, niech pości w tym czasie…” (Tłumaczenie znaczenia 2:183)

To właśnie w miesiącu Ramadan nastąpiło pierwsze objawienie wersów Koranu Prorokowi Muhammadowi, które to przekazał mu Archanioł Gabriel.

Poza korzyściami duchowymi, post brany pod uwagę pod względem fizycznym ma wiele korzyści zdrowotnych.

Post w praktyce

W różnych częściach świata godziny postu wypadają inaczej, a to dlatego, że bazują na obserwacji księżyca. Miesiąc Ramadan wypada w każdym roku o 10 dni wcześniej niż w poprzednim, w związku z czym co około 30 lat przeżywa się najtrudniejszy, najdłuższy (bo latem) post. W tym roku na przykład na terenie Anglii trwa on około 18 godzin, w Australii 13, Arabii Saudyjskiej 16, w Rosji prawie 21, w Afryce Południowej około 12.

Jako że mieszkam w Anglii i mamy długi post, chodzimy spać dopiero o świcie. Nasze iftari jest o 21.40 i jemy wtedy niewiele, talerz pokrojonych owoców i pół chlebka chapatti z dowolnym curry. Pijemy dużo wody. Post przerywamy kilkoma daktylami i szklanką wody, modlimy się (czwarta modlitwa, Magrib) i po modlitwie siadamy do stołu. Przekąsiwszy conieco modlimy się znowu, bo o 23 jest czas na modlitwę Isza i Tarawi. Kończymy około 00.30, zostaje godzina, by się najeść. Wtedy jemy duży talerz ryżu, czy cokolwiek przygotowaliśmy tego dnia, najadamy się, pijemy około 3-4 szklanek wody, od 1.30 rozpoczyna się poranna modlitwa (Fadżr) i dopiero po niej idziemy spać. Braku snu w nocy uzupełniamy późnym popołudniem. Brzmi jak niezłe wyzwanie, ale tak naprawdę wcale nie jest tak trudno. Mnie osobiście dokucza jedynie pragnienie. W islamie za post w miesiącu Ramadan jest obiecane spore wynagrodzenie u Boga, co dla osoby głęboko wierzącej jest wystarczającą motywacją, osoby, które nie są religijne nie mają zaś problemu, bo z reguły nie poszczą. Po trzydziestu dniach następuje święto Eid al-Fitr (znane również jako Bajram), święto zakończenia postu, podczas którego ludzie obdarowywują się prezentami, ucztują i kupują nowe ubrania.

W niektórych państwach muzułmańskich z okazji Ramadanu dekoruje się miasta pięknymi lampionami, w innych napisami typu “Witaj Ramadan” lub “Błogosławionego Ramadanu”.

Post pod względem fizycznym oczyszcza organizm. Muzułmanie, mając tak krótki czas na posiłek, powinni jeść zdrowo, bo tego uczy islam, więc Ramadan powinien sprowadzać na drogę zdrowego odżywiania. U mnie w domu jemy posiłek wieczorem, czyli główne danie i do tego masa owoców, a rano jogurt domowej roboty z owocami.

O AUTORCE
Sadeemka

Sadeemka

AUTORKA TEKSTÓW

Ślązaczka z krwi i kości, na polskim paszporcie, z wyboru muzułmanka. Młoda matka, pedagog, wiecznie dokształcająca się studentka, blogerka. Chociaż zwą ją emigrantką, ona się z tą nazwą nie zgadza - mówi, że pochodzi znikąd i interesuje ją nieustanna podróż. Nie zagrzewa miejsca na dłużej, nie potrafi zostawać. Uzależniona od wywracania życia do góry nogami. Włada czterema językami (włączając śląski).
Blog: Hidżab Stories

Dodaj komentarz

Twój email nie będzie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.