NOWEWYDARZYŁO SIĘ W ŚWIECIE

PRASÓWKA POLEK: 26.03.-01.04.2017

Holandia: W Rotterdamie, a dokładniej w Ommoord otwarto w ostatni piątek nowatorski park rozrywki nazwany VR4play, w którym dzięki założeniu specjalnych okularów można przenieść się do innej rzeczywistości. Jego goście mogą wirtualnie wybrać się na Marsa, powalczyć z samurajem lub stanąć oko w oko z wielorybem. Wszystko dzięki technologii virtual reality.

Zainteresowanie nowym konceptem wydaje się być bardzo duże, gdyż na samym otwarciu pojawiły się prawdziwe tłumy. Według samego założyciela VR4play miejsca typu centrum virtual reality to nowy, rosnący w siłę, światowy trend. W wielu lokalizacjach na świecie podobne placówki zdobywają na popularności i wyrastają niczym grzyby po deszczu. Celem rotterdamskiego VR4play jest przyciągnięcie nie tylko zapalonych graczy czy rodzin z dziećmi, ale także pracowników różnego typu biur szukających ciekawych pomysłów na spotkania firmowe.

Gruzja: Gruziński Kościół Prawosławny hucznie świętuje 100-lecie autonomii.

Gruzja: tradycyjna gruzińska “supra” (wielogodzinna uroczysta ceremonia obiadowo-kolacyjna) została wpisana na Światową Listę Dziedzictwa Niematerialnego UNESCO.

Holandia: Oblewanie wrzątkiem oraz przykładanie do twarzy i innych części ciała rozgrzanego żelazka – m.in. takie tortury zastosowali wobec 25-letniego rodaka trzej Polacy, którzy w ten sposób wymusili na nim podanie kodu PIN. Do zdarzenia doszło w grudniu ubiegłego roku w miejscowości Bunschoten (prowincja Utrecht). Holenderskie media przypomniały tę sprawę, ponieważ kilka dni temu sąd zdecydował o przedłużeniu tymczasowego aresztu trzech podejrzanych. Według prokuratora, ten kto widział zdjęcie ofiary tuż po torturach, na pewno zrozumie decyzję sądu. Również sąd podkreślił, że czyny o jakie podejrzewa się 32-letniego Marka K., 35-letniego Łukasza K. oraz 47-letniego Jarosława S. są na tyle poważne, że mężczyźni powinni pozostać za kratkami co najmniej do czasu rozpoczęcia procesu zaplanowanego na maj tego roku, informuje dziennik „AD”.

Oskarżeni zabrali ofierze kartę bankomatową i zażądali podania kodu PIN. Aby zmusić mężczyznę do podania kodu, zaczęli go w nocy z 8 na 9 grudnia 2016 roku torturować. Miejscem przestępstwa był dom przy ulicy Nieuwe Schans w Bunschoten. Sprawcy przykładali rozgrzane żelazko do ciała mężczyzny (w tym do twarzy) oraz oblewali go wrzątkiem. Kiedy uzyskali kod PIN, poszli do bankomatu wypłacić pieniądze. Mężczyźni, posługujący się kartą bankomatową ofiary, zostali nagrani przez kamerę przemysłową, opisuje „AD”.

Ranną ofiarę tortur podrzucono na parkingu przed firmą, w której mężczyzna pracował. Poważnie rannego mężczyznę zauważył jeden z pracowników, który następnie powiadomił służby ratunkowe. Do szpitala mężczyzna trafił w stanie zagrożenia życia, ale na szczęście udało się go uratować. Trzej podejrzani zostali aresztowani jeszcze tego samego poranka. Nie przyznali się do winy, a w trakcie śledztwa odmawiali składania zeznań, informują holenderskie media.
– To, co wydarzyło się w mieszkaniu, w którym przebywała ofiara i podejrzani, jest zatrważające – komentował w grudniu Melis van der Groep, burmistrz gminy Bunschoten.
W minionych kilkunastu miesiącach w tej niewielkiej, liczącej około 21 tys. mieszkańców gminie, doszło do wielu przestępstw z udziałem Polaków, przypominają niderlandzkie media.

W sierpniu ubiegłego roku 25-letni Polak zaatakował w Bunschoten rodaka ostrym narzędziem, poważnie raniąc go w głowę. W kwietniu pijany Polak ranił nożem kuchennym swojego rodaka. W marcu przy ulicy Regenstraat, niedaleko szkoły podstawowej, obywatel Polski sześciokrotnie strzelił z broni palnej w samochód, w którym znajdował się inny Polak. Nikt wtedy nie ucierpiał, ale wyglądało to bardzo niebezpiecznie. W związku z tymi wydarzeniami lokalne media i politycy co jakiś czas rozpoczynają dyskusję na temat „przemocy wśród mieszkających w Bunschoten Polaków”. W ubiegłym roku w Bunschoten oficjalnie zameldowanych było 416 Polaków, ale szacuje się, że w rzeczywistości przybyszów znad Wisły mieszka w tej gminie od 600 do 1000, informują holenderskie media.
– Martwi mnie to, że nadal dochodzi do tych aktów przemocy. Dlatego nadal będę prowadzić rozmowy z agencjami pośrednictwa pracy oraz osobami zajmującymi się zakwaterowaniem imigrantów zarobkowych – mówił w grudniu burmistrz Van der Groep, cytowany przez „AD”.

Wietnam: policja w południowym Wietnamie zatrzymała transport 426kg krewetek. Wietnam masowo eksportuje je do innych krajów, a masową praktyką jest nastrzykiwanie krewetek agarem, dla zwiększenia ich masy i osiągnięcia wyższej ceny. Po zbadaniu okazało się, że transportowane krewetki były nastrzykane agarem. Zostały skonfiskowane w celu prowadzenia dalszego śledztwa.

Holandia: Holenderscy naukowcy dokonali odkrycia, które może zatrzymać proces starzenia się, a przy okazji też pomóc w leczeniu nowotworów. W eksperymentach z udziałem myszy na Uniwersytecie Erazma w Rotterdamie sprawiono, że u starszych osobników zaczęła rosnąć sierść. Myszy nabrały też energii i stały się dużo bardziej aktywne. Udało się to osiągnąć poprzez doprowadzenie do obumarcia komórek znajdujących się w stanie spoczynkowym. To komórki, które pozostają w organizmie w częściowo uśpionym stanie, kiedy się starzejemy. Nie dochodzi już do ich podziału, ale jednocześnie nie są martwe. Ciągle podlegają metabolizmowi i gromadzą białka, w tym cytokiny, które przyspieszają proces starzenia się i negatywnie wpływają na funkcjonowanie poszczególnych organów.
Środek Proxifim, opracowany przez Petera de Keizera i jego współpracowników z departamentu genetyki molekularnej na Uniwersytecie Erazma, pozwala na zatrzymanie wiązania szkodliwych białek FOXO4 i p53. Wyniki badania opublikowano w magazynie naukowym “Cell”.
– Podaliśmy myszom nasz środek, a wkrótce technicy z laboratorium do mnie przyszli i powiedzieli: “Peter, myszom odrasta sierść”. Zauważyliśmy również, że są bardziej aktywne. Wcześniej nie były zbyt ruchliwe, zachowywały się tak jak ludzie w zaawansowanym wieku, a teraz biegają w klatkach – powiedział De Keizer.

Proxifim jest peptydem, niewielkich rozmiarów białkiem, które bez trudu może penetrować komórki. Jest w stanie zabijać te uśpione i stymulować znajdujące się w pobliżu komórki macierzyste do tworzenia nowych tkanek.
– Uśpione komórki mogą uczynić nowotwory mniej wrażliwymi na chemioterapię, mogą też przyspieszać rozwój guzów. Innymi słowy, chcemy się pozbyć tych komórek – tłumaczy De Keizer.
Podany myszom środek nie przyniósł na razie żadnych efektów ubocznych. Naukowcy zamierzają kontynuować eksperymenty na innych zwierzętach, w tym na świniach. Jeśli również przyniosą pozytywne skutki, będzie można rozpocząć testy z udziałem chorych na raka pacjentów.

Gruzja: od 28.03. Gruzini cieszą się możliwością podróżowania do krajów UE bez wiz.

Indonezja: na wyspie Sulawesi 25-letni mężczyzna został pożarty w całości przez pytona siatkowanego. Indonezyjczyk nie wrócił z pracy na plantacji palm olejowych, rozpoczęto więc poszukiwania. Znaleziono jego narzędzia i but, a niedaleko leżał najedzony 7-metrowy pyton. Został on zabity, a po rozcięciu znaleziono w środku zwłoki mężczyzny.

Tajlandia: śmierć na lotnisku Suvarnabhumi w Bangkoku. 32-letni mężczyzna legitymujący się australijskim i irlandzkim paszportem zeskoczył z czwartego piętra, po wjechaniu na nie ruchomymi schodami. Spadł na pierwsze piętro. Zdarzenie zarejestrowały lotniskowe kamery, więc nie może być mowy o wypadku. Mężczyzna zmarł w szpitalu pomimo udzielonej pomocy.

Wietnam: po tym, jak 10 marca wprowadzono w Ho Chi Minh City zarządzenie o czyszczeniu chodników zniknęły z nich sklepiki uliczne i motocykle. Usunięto również wszelkie budki z jedzeniem. Na chodnikach pojawiła się żółta linia, za którą nic nie ma prawa stać. Obecnie władze miasta wzięły się również za… drzewa. Powoli i te znikają z chodników. Mieszkańcy denerwują się, że przepis został wzięty zbyt dosłownie.

USA, Chicago: Planowana jest rozbudowa atrakcji turystycznych najwyższego budynku w mieście- Willis Tower. Jak do tej pory drapacz chmur doczekał się szklanych balkonów na 102. piętrze. Jeśli dobrze pójdzie, to już za kilka lat turyści będą mogli przespacerować się także szklanymi, zewnętrznymi schodami umiejscowionymi na wysokości balkonów!

Austria: po 15 latach kariery jako śpiewaczka operowa Adrineh Simonian (43 lata) porzuciła dotychczasowe zajęcie, aby… kręcić filmy porno. Jak powiedziała brakuje jej w sieci filmów erotycznych “z kobiecej perspektywy”. Pragnie również pokazać, jak sama się wyraziła “pozytywny obraz kobiety, świadomej swoich pragnień” Powodzenia!

Berlin/Niemcy: 28-letni policjant oskarżony o popełnienie przestępstwa na tle seksualnym. Młody policjant fotografował w czasie służby swoje koleżanki, ale i przypadkowe kobiety w codziennych sytuacjach, a później publikował ich zdjęcia na portalach erotycznych.

Niemcy: najnowsze badania wykazują, że wielu Niemców jest poważnie uzależnionych od…spraju do nosa. Wielu obywateli przyznaje, że używa go codziennie, ba, bez tej małej magicznej buteleczki, nie opuszcza nawet domu. Konsekwencje tego nałogu mogą być bardzo poważne dla zdrowia, ostrzegają lekarze!

Izrael: zbliża się jedno z najważniejszych świąt w Izraelu, pascha. Z tej okazji należy nie tylko dokładnie posprzątać dom czy mieszkanie. Czyszczona jest także słynna Ściana Płaczu. Pod czujnym okiem Rabinów z jej szczelin usuwane są karteczki z prośbami, podziękowaniami, modlitwami, nagromadzone tam w ciągi minionego roku. Co dzieje się z nimi później? Są traktowane z wielką delikatnością i szacunkiem, aby na końcu zostać spalonym, także pod nadzorem Rabinów.

Niemcy: w ostatni dzień marca w Hamburgu odnotowano zawrotną temperaturę 23C. Ponieważ miasto jest drugą po Londynie, światową stolicą złej pogody, w Internecie pojawiły się od razu złośliwe memy, mówiące, że wraz z piątkiem HH wyczerpał swój limit dobrej pogody na całe lato. Oby się mylili!

Holandia: Pracownicy sieci supermarketów Albert Heijn w Hoorn otrzymali szkolenie na temat postępowania z klientami z demencją starczą. Szkolenie ma ukazać delikatne i taktowne sposoby komunikacji z takimi osobami.

Anglia: Ofsted (Urząd zajmujący się kontrolą obiektów oświatowych w Anglii) rozważa branie pod uwagę szkolnych kont na facebooku/twitterze przy wystawianiu oceny ogólnej podczas inspekcji. Szkoły z oceną ‘dobrą’ mają inspekcję średnio raz na trzy lata podczas gdy szkoły z oceną ‘znakomitą’ mają ją dopiero przy okazji podejrzeń o pogorszeniu sytuacji, w związku z czym wgląd na portale społecznościowe pozostawiałoby ministerstwo oświaty na bieżąco z wydarzeniami i praktyką owych szkół.

Share:
  • No proszę, dowiaduję się o ciekawostce z mojego kraju na stronie Klubu Polki. 😀

    • I to jaka ta ciekawostka 😀