Wietnam: pomimo pory suchej w południowym Wietnamie rozhulały się ulewne deszcze. W skutek anomalii pogodowej zalanych zostało wiele miejsc w Ho Chi Minh City. Najbardziej ucierpiały dzielnice Thu Duc i Go Vap.

Wietnam: podczas kontroli Ministerstwa Zdrowia wykryte zostały nadużycia w wietnamskich szpitalach. Pacjenci kierowani są na niepotrzebne badania, a także są im przepisywane niepotrzebne suplementy. Dlaczego tak się dzieje? Szpitale nie mają pieniędzy na zakup drogich narzędzi diagnostycznych, takich jak tomograf komputerowy, czy rezonans magnetyczny. Mogą zostać one “wypożyczone” w zamian za kontrakt o dostarczaniu medykamentów do szpitala przez danego producenta. Urządenia muszą także wypracowac swoją “normę”. Przykładowo – przez tomograf musi dziennie przejść pięciu pacjentów. I mimo tego, że badania nie są konieczne, pacjenci odbywają je
i pokrywają ich niemałe koszty.

Tajlandia: pogoda w tropikach oszalała, gwałtowne ulewy obecne również w południowej Tajlandii. Pattaya została zalana. Problemów spodziewają się także m.in. takie miejscowości, jak Pukhet, Krabi
i Chumphon.

Chiny: 4.4.2017 – tego dnia cały chińskokulturowy świat obchodzi Q清明节 Qingmingjie – Święto Czyste i Jasne, czyli chiński odpowiednik Święta Zmarłych. Tego dnia chodzi się sprzątać groby i obdarowywać swych nieobecnych prezentami – wykonane z papieru drobiazgi spala się przy grobach, by z dymem poszły do nieba.

Chiny: osiemdziesięcioletni chiński model został twarzą Reeboka. Wang Deshun nazywany jest “najseksowniejszym dziadkiem Chin”; karierę modela rozpoczął dopiero w 2015 roku, a Reebok wybrał go zarówno ze względu na fizyczną tężyznę “dziadka” jak i jego niegasnącą popularność
w Chinach.

Gruzja: Tbiliskie Zoo przygotowuje się na przyjęcie 14 nowych zwierząt podarowanych przez ogrody zoologiczne z całego świata, w tym tygrysa z łotewskiego Zoo w Rydze. Będzie to pierwszy tygrys
w Gruzji od czasu powodzi z czerwca 2015, która całkowicie zniszczyła teren Zoo w Tbilisi i zabiła 19 osób i 281 zwierząt.

Turcja: zatrzymana została nauczycielka, która jak się okazało, od 19 lat posługiwała się fałszywym dyplomem ukończenia studiów. Co ciekawe, w 2005 roku otrzymała z rąk tureckiego premiera tytuł Nauczyciela Roku!

Rosja: doszło do zamachu terrorystycznego w metrze w St. Petersburgu – na chwile obecną potwierdzone jest 14 ofiar śmiertelnych i około 50 rannych.

Wietnam: do szpitala w miejscowości Cai Lay trafiła kobieta z poważnymi oparzeniami ciała.
Kobieta odwiedzała rodzinę męża, w celu uczczenia rocznicy śmierci krewnego. Po kłótni z teściami wylała na siebie benzynę i podpaliła. Rodzina ugasiła płomienie i zabrła poszkodowaną do szpitala.

Wietnam: debata nad publicznymi głośnikami w Hanoi. W przeszłości głośniku służyły jako podstawowe źródło informacji dla mieszkańców. Obecnie ponad 90% obywateli stwierdza, że są one bezużyteczne, mniej niż 3% mieszkańców wciąż słucha nadawanych przez głośniki informacji.
Pomimo tych danych władz miasta zdecydowały się zachować głośniki. Zamierzają zmniejszyć ilość głośników i polepszyć jakoś wiadomości.

Wietnam: 6.04 – święto państwowe w Wietnamie – ceremonia ku pamięci królów Hung. Obchodzone jest według kalendarza księżycowego.

Tajlandia: wprowadzono nowy przepis zakazujący podróżowania na pace vanów i pick-upów. Wywołał on niemałe protesty wśród Tajów. Nawet policjanci nie są z niego zadowoleni. Dodatkowo zaostrzono przepisy dotyczące zapinania pasów.

Szwajcaria: Zurych, Wydział Karny zurychskiej policji może być jednym z najdroższych budynków w mieście. Przewiduje się, że konstrukcja będzie kosztować 70 milionów franków! Położona obok Uniwersytetu Sztuki, w dzielnicy 5, nowa siedziba zostanie wybudowana do końca 2021 roku.

Szwajcaria: w ostatnich dniach, powiększyła się ilość małych elektrycznych samochodów Smart w Dübendorf. Powód: W dwumiejscowym aucie zainstalowane zostały dwie kamery i lampa pomiaru prędkości. Smart stał jak zwykle na parkingu publicznym w centrum Dübendorf w piątek po południu – nie mogłem uwierzyć własnym oczom, kiedy zobaczyłem dwa aparaty – mówi czytelnik jednej z lokalnych gazet. Aktulanie, zostały zainstalowen kolejne urządzenie na drzwiach od strony pasażera. Wielki Brat patrzy, chciałoby się rzec oraz takie cuda tylko w Szwajcarii.

Rwanda: wśród ekspatów w Kigali zawrzało na wieść, że dwa szczeniaki należące do rwandyjsko-amerykańskiej rodziny zostały otrute. Właściciele znaleźli je rano, psy wydostały się w nocy z domu do ogrodu, i ktoś wrzucił przez płot zatrute mięso. Para przeprowadziła śledztwo i dowiedziała się od lokalnego szefa ochrony oraz policji, że prezydent miasta wydał zarządzenie, by tej nocy wytruć wszystkie bezpańskie psy w Kigali. Wszystkie psy w dzielnicy, w której mieszka para, zostały otrute. W Rwandzie jest bardzo surowe prawo dotyczące właścicieli psów. Nie mogą one biegać samopas po ulicach, muszą być zawsze na smyczy, a właściciel musi mieć przy sobie książeczki szczepień zwierzęcia. Psy biegające luzem (podobno stanowią szczególny problem w wioskach, gdyż atakują zwierzęta gospodarskie oraz ludzi, szczególnie dzieci) są wyłapywane i uśmiercane; według niektórych doniesień karmi się je zatrutym mięsem lub zamęcza się ja na śmierć. W tym przypadku jednak otrute psy przebywały nadal w obrębie prywatnego kompleksu mieszkaniowego, a nie na ulicy. Wywiązała się gorąca debata, sprawa została nagłośniona w lokalnych mediach. Na forum na Facebooku ludzie opowiadali, jak lokalna dzieciarnia regularnie rzuca kamieniami przez płot, próbując trafić ich psy. Różne są teorie na ten temat: jedni twierdzą, że niechęć Rwandyjczyków do psów to pokłosie ludobójstwa, gdy żywiły się one trupami (i zostały przez to masowo wystrzelane przez żołnierzy ONZ); inni tłumaczyli to ogólnym brakiem zrozumienia dla posiadania zwierząt dla przyjemności, jako towarzyszy, a nie tylko jako zwierząt roboczych, jak kozy i krowy, które mają konkretne przeznaczenie. Dalsze ustalenia w tej sprawie, dzięki jednej dziennikarce, która spotkała się z Biurem Rzecznika Policji, niczego nie wyjaśniły, wręcz przeciwnie, wprowadziły dodatkowe zamieszanie. Rzecznik był bowiem zbulwersowany i kategorycznie zaprzeczył, by takie rozporządzenie wyszło od władz miasta. Gdy planowane są akcje wyłapywania bezpańskich psów, odpowiednio się to nagłaśnia i uprzedza mieszkańców, by byli przygotowani. Rzecznik stwierdził też, że informacja o tym, iż rozdano truciznę lokalnej społeczności, by sama się wszystkim zajęła (a tego właśnie właściciele psiaków dowiedzieli się od lokalnej policji oraz przedstawicieli rządu, z którymi udało im się skontaktować) to kompletny absurd, od wyłapywania psów są specjalnie wyszkoleni ludzie, a poza tym w Rwandzie używanie jakichkolwiek trucizn jest nielegalne. Psów się nie truje ani nie zamęcza na śmierć, tylko usypia, znęcanie się nad zwierzętami jest karalne. Rzecznik zapewnił dziennikarkę, że policja zajmie się tą sprawą i uczyni wszystko, by ukarać winnych, gdyż ewidentnie nastąpiło tu złamanie prawa; on sam będzie się również temu przyglądał, gdyż takie incydenty są niedopuszczalne. Czas pokaże, czy rzeczywiście policja potraktuje to poważnie i czy zweryfikuje sprzeczne informacje podawane właścicielom otrutych psów przez różne władze.

Rwanda: 7 kwietnia obchodzona jest 23. rocznica rozpoczęcia Ludobójstwa przeciwko Tutsi, które trwało w sumie 100 dni. Przez tydzień w całym kraju będą się odbywać marsze, spotkania lokalnych społeczności i inne wydarzenia mające na celu wspominanie ofiar, walkę z ideologią ludobójstwa i budowanie wspólnoty. Należy w tym czasie zachować powagę, nie można na przykład urządzać przyjęć, puszczać głośniej muzyki czy oglądać meczów w telewizji; należy zachowywać się, jak podczas żałoby. Policja wydała oświadczenie, że będzie ścigać i surowo karać osoby dokonujące aktów przemocy na tle etnicznym (według statystyk w okresie upamiętniania ludobójstwa rośnie liczba przestępstw wobec ocalałych oraz ich mienia, choć z roku na rok takich przypadków jest coraz mniej).

Stany Zjednoczone: Detroit, była treserka zwierząt cyrkowych została aresztowana pod zarzutem łapania i tresowania wiewiórek, aby atakowały jej byłego chłopaka. Poszczuty zwierzętami mężczyzna stracił dwa palce i jądro. Kobieta przyznała się do winy między innymi za używanie zwierząt jako broni zatrzymanej grozi maksimum 65 lat więzienia.

Holandia: Brytyjska grupa Gorillaz otwiera w Holandii swój autorski dom strachów. Pojawi się on w jednej z galerii sztuki w amsterdamskiej dzielnicy De Pijp. Dom strachów, nazwany Spirit House otwarty zostanie w Gabriel Rolt Gallery zlokalizowanej na ulicy Tolstraat 84. Poza Amsterdamem, podobne domy strachów powstały już w Nowym Jorku i Berlinie. Inspiracją do stworzenia tego miejsca był teledysk grupy do utworu „Saturnz Barz.” Nie wiadomo jak na razie czego można się spodziewać po domu strachów w wydaniu Gorillaz, pewne jest jednak, że na miejscu pojawią się nowe prace artystyczne, instalacje i projekty Jamie’go Hewletta, jednego z założycieli zespołu i równocześnie rysownika oraz autora komiksów. Wielkie otwarcie Spirit House odbędzie się już 6 maja. Galeria czynna będzie wówczas w godzinach od 11.00 do 20.00

Holandia: około dwóch tysięcy osób wzięło udział w marszu przeciwko nienawiści wobec homoseksualistów i osób LGBT, który w środę wieczorem odbył się w Amsterdamie. Demonstranci przeszli z placu Dam w stronę Homomonument – pomniku upamiętniającego prześladowanych i zamordowanych homoseksualistów. Na znak solidarności trzymali się za ręce. To właśnie dlatego, że okazali w ten sposób swoją miłość, dwaj geje zostali w miniony weekend brutalnie napadnięci przez grupę młodych ludzi w Arnhem. Do ataków na homoseksualistów doszło w weekend także w Amsterdamie i Eindhoven.

Holandia: Kruidvat stał się bohaterem ostatnich dni w Holandii, po tym jak można było tam nabyć nietypową kolorowankę. Na pierwszy rzut oka wszystko było w porządku, ale jak się okazało, po odpowiednim pokolorowaniu obrazka, otrzymywaliśmy postać Adolfa Hitlera wykonującego niemieckie powitanie. Kruidvat natychmiast wycofał produkt ze sklepowych półek. Kolorowanka znajdowała się w sprzedaży przez pół dnia i sprzedano jej kilkadziesiąt sztuk. O całym zamieszaniu na mediach społecznościowych poinformowali zbulwersowani klienci. Klienci, którzy dokonali zakupu mogą zwrócić towar i otrzymają swoje pieniądze z powrotem.

Holandia: 44-letni Holender Hans Timmers ruszy w piątek w pieszą wędrówkę z Polski do Rotterdamu. Zakończy ją na stadionie de Kuip – domowej arenie piłkarzy Feyenoordu.
Swoją podróż pochodzący z gminy Hardinxveld-Giessendam mężczyzna rozpocznie w Białej Podlaskiej. Do kraju wiatraków wróci przez Niemcy. Będzie unikać autostrad, jako że prawo zabrania wędrówki wzdłuż głównych dróg. W sumie 44-latek ma do pokonania 1,4 tys. kilometrów.
Podróż będzie tym trudniejsza, że na plecach Timmers będzie miał bagaż o wadze 15 kg. Każdego dnia będzie sobie robił przerwę na stacji benzynowej, aby skorzystać z Wi-Fi i poinformować internautów o wieściach z trasy. Holender odbył już podobną wędrówkę rok temu, towarzyszyły jej jednak zupełnie inne okoliczności. W Polsce, dokąd przyjechał w nadziei na zarobek, zabrano mu samochód. Choć miał do kogo zadzwonić po pomoc, postanowił z niej nie korzystać. Wyjaśnia, że nigdzie mu się nie spieszyło, dlatego zdecydował się przejść. Tym razem 44-latek ma dodatkowy cel. To nie tylko powrót do domu, ale też zbiórka pieniędzy na rzecz Prinses Beatrix Fonds, fundacji gromadzącej środki na walkę z chorobami mięśni. Ma nadzieję, że uda mu się uzbierać 2,5 tys. euro.

Holandia: Kawiarnia Ter Marsch w Rotterdamie wprowadziła nietypowy produkt do swojego menu: sos na bazie marihuany. Początkowo miał być to wyłącznie dowcip z okazji prima aprilis, jednak sos okazał się być hitem i prawdziwą żyłą złota dla lokalu. Kawiarnia słynie z wyśmienitych sosów dodawanych do burgerów i w ramach ich promocji na 1 kwietnia udostępniła żartobliwy wpis o pojawieniu się zupełnie nowego smaku. Co ciekawe, tuż po prima aprilis do restauracji zgłosiło się mnóstwo osób ciekawych nowych smaków i pragnących zamówić nietypowy sos. Z tego powodu przez kolejny tydzień w kuchni Ter Marsch trwały kulinarne eksperymenty: szukano właściwych proporcji, dodatków, składników. Ostatecznie udało się stworzyć recepturę na autorski sos o smaku marihuany. W jego składzie znalazły się nasiona konopi indyjskich i pochodzący z nich olej, a także zmielone surowe liście konopi, które zapewniają apetyczny zielony kolor sosu. Mieszankę dopełnia majonez i sok z limonki. Całość ma lekko gorzkawy, wyrazisty i orzeźwiający posmak. Ze względu na istniejące przepisy prawa sos nie może powodować stanu przypominającego ten po zapaleniu „skręta.” Użyte do przepisu składniki posiadają więc niską zawartość THC, dlatego też jedyne na co można liczyć po konsumpcji, to doskonałe doznania smakowe.  Kolejny krok? Kucharze Ter Marsch już pracują nad autorską recepturą na burgera o smaku marihuany, który chcą zaprezentować podczas zbliżających się zawodów World Food Championships odbywających się w Stanach Zjednoczonych.

Holandia: we wtorek na placu Dam w Amsterdamie ustawiono budkę, w której miały się odbywać pokazy erotyczne. Ci, którzy zdecydowali się wejść do środka, zobaczyli jednak coś zupełnie innego.
Zamiast nagiej kobiety w budce znajdowała się młoda dziewczyna. Nad nią umieszczono ekran telewizyjny, na którym wyświetlano opowieści byłych niewolnic seksualnych. Za inicjatywą nietypowego peep show stoi fundacja Free a Girl. Dziewczyna z amsterdamskiej budki to w rzeczywistości 14-letnia aktorka. Evelien Holsken, dyrektorka fundacji, podkreśla, że na całym świecie jest ok. 2 milionów dzieci zmuszanych do prostytucji. W Holandii co roku pojawia się mniej więcej 300 zgłoszeń zawiadamiających o osobach nieletnich, które siłą są nakłaniane do uprawiania seksu za pieniądze. Na przestrzeni ostatnich ośmiu lat fundacji Free a Girl udało się pomóc uwolnić ponad 3,8 tys. dziewcząt z domów publicznych w Azji.

Holandia: najbardziej kolorowa kwiatowa parada Holandii odbędzie się w tym roku w trzecim tygodniu kwietnia. Siedemdziesiąta edycja Bloemencorso Bollendstreek stanie pod znakiem Dutch Design, a dokładniej 100-lecia znanej grupy artystycznej z Holandii o nazwie De Stijl. To motyw, które zainteresuje wszystkich amatorów dobrego designu, architektury i sztuki. Kwiatowe kompozycje układane na mobilnych platformach będą więc nawiązywać do sztuki spod znaku De Stijl.
Wydarzenie potrwa w dniach od 19 kwietnia do 23 kwietnia. Od startu imprezy do 21 kwietnia wszystkie kwiatowe pojazdy będzie można podziwiać w hali DeLeeuw Flowerbulbs w miejscowości Sassenheim. Późnym popołudniem w piątek ruszą one w kierunku centrum Noordwijkerhout, a około godziny 21.15 Bloemencorso przejedzie przez Noordwijkerhout. W sobotę, 22 kwietnia parada wyruszy o godzinie 9.30 z Wilhelminaboulevard w Noordwijk w kierunku Haarlem. Tradycyjnie jak co roku, platformy przejadą obok kwiatowych ogrodów Keukenhof. Podświetlone pojazdy wjadą około godziny 21.30 do centrum miejscowości Haarlem. Następnego dnia, w niedzielę 23 kwietnia wszystkie pojazdy zostaną zaprezentowane przy styku ulic Gedempte Oude Gracht i Nassaulaan.
W paradzie Bloemencorso Bollenstreek weźmie udział około 30 platform zdobionych wiosennymi kwiatami (tulipanami, hiacyntami, narcyzami) układanymi w ciekawe kompozycje, ponad 30 różnych, kolorowo udekorowanych pojazdów i kilka grup muzycznych.

Holandia: od dzisiaj do niedzieli obywatele Turcji zamieszkujący Holandię mogą brać udział w referendum, które dałoby prezydentowi Erdoganowi jeszcze większą władzę. Uprawnionych do głosowania jest ok. 250 tys. osób. Ludzie z tureckim paszportem w innych europejskich krajach mają głosowanie już za sobą. W samej Turcji odbędzie się ono 16 kwietnia. Jeśli większość powie “tak”, Erdogan będzie mógł dłużej sprawować urząd prezydenta i zyska możliwość mianowania ministrów i sędziów. Tygodnie poprzedzające głosowanie były w Holandii bardzo napięte. Tureccy ministrowie chcieli wziąć udział w wiecach w Rotterdamie, a kiedy nie wpuszczono ich do kraju, w mieście doszło do gwałtownej demonstracji. Policja musiała użyć armatek wodnych, aby rozgonić tłum. Po tych wydarzeniach Erdogan określił Holandię jako “kraj niedobitków nazizmu”. Turcja nałożyła też na kraj tulipanów szereg sankcji.

Holandia: Brytyjska stacja BBC startuje z nowym filmowym projektem. Mini serial zatytułowany “The Miniaturist” przedstawiać będzie historię mającą miejsce w siedemnastowiecznym Amsterdamie, co ciekawe jednak sceny plenerowe kręcone były nie w stolicy Holandii, ale w … Leiden. Wśród powodów takiej decyzji podawane są głównie względy logistyczne. Większość scen nagrywana będzie w studio filmowym w Wielkiej Brytanii, natomiast zdjęcia w Lejdzie miały już miejsce w zeszłym tygodniu i potrwały w sumie kilka dni. Była to doskonała okazja dla mieszkańców Leiden, aby móc z bliska zobaczyć Emmę Watson, która podobno odgrywa jedną z ról w serialu, choć jeszcze nie ujawniono jaką. Scenariusz serii oparty został na powieści „Miniaturzystka” brytyjskiej pisarki Jessie Burton. Powieść przedstawia losy Petronellii Oortman, która mieszka w Amsterdamie. Jej wiecznie nieobecny mąż – kupiec VOC wręczył jej niezwykły prezent ślubny: miniaturę ich domu stworzoną przez tajemniczego miniaturzystę. Całość w niepokojący sposób zdaje się odzwierciedlać prawdziwe życie, a kolejne, głęboko skrywane sekrety domowników powoli zaczynają wychodzić na światło dzienne. Trzyodcinkowa seria BBC “The Miniaturist” trafi do telewizji pod koniec 2017 roku.

Austria: 6.04 – rozbito szajkę złodziei kieszonkowych. Mafiosi pochodzenia chorwacko-serbskiego zatrudniali dzieci, często nawet nie rejestrowane po urodzeniu. Rodzice sprzedawali je grupom przestępczym. Najmłodsza dziewczynka ma 9 lat. Straty szacuje się na prawie 300 000 euro

Szwecja: Sztokholmski dom towarowy Ahlens, którego witryna ucierpiała wskutek ataku terrorystycznego z użyciem ciężarówki, ogłosił wyprzedaż uszkodzonych produktów. Promocja wzbudziła ostrą krytykę wśród klientów. W rozesłanym do stałych klientów newsletterze poinformowano, że sklep w niedzielę zostanie ponownie otwarty. “Rozpoczynamy wyprzedaż towarów uszkodzonych w wyniku zadymienia. Za połowę ceny oferujemy akcesoria sportowe, buty oraz kosmetyki” – napisano w liście. Promocja spotkała się z krytyką klientów, którzy oskarżyli firmę o wykorzystywanie tragedii do celów marketingowych. “Powinniście oddać uszkodzone produkty na cele dobroczynne lub przekazać rodzinom ofiar” – napisała jedna z oburzonych klientek sklepu. “To niemoralne sprzedawać towary, na których mogą być ślady cierpienia ofiar” – głosi inny wpis.
Na skutek setki krytycznych uwag na stronie internetowej Ahlens w sobotę wieczorem pojawiło się oświadczenie, w którym dyrekcja ubolewa, że komunikat został zrozumiany inaczej niż zwykła informacja o tym, czego powinni spodziewać się klienci. W pobliżu domu towarowego Ahlens przechodnie oddają hołd ofiarom, składają kwiaty oraz zapalają znicze.

Świat: Turecki Czerwony Półksiężyc nie spodziewa się nowej fali syryjskich uchodźców po wtorkowym ataku chemicznym w graniczącej z Turcją prowincji Idlib na północnym zachodzie Syrii – powiedział szef tej organizacji Kerem Kinik. “Ci, którzy chcieli opuścić kraj, już to zrobili. Pozostali próbują przystosować się do życia” – powiedział Kinik w rozmowie z agencją Reutera.
“Na tym etapie nie oczekujemy nowej fali migrantów” – podkreślił. Dodał jednocześnie, że konwoje zabierają dziesiątki tysięcy uchodźców z prowincji Hims w zachodniej Syrii. Nie powiedział, dokąd są oni przewożeni. “Dostarczamy regularnie pomoc humanitarną 5 milionom ludzi (w Syrii) oraz 3 mln ludzi w Turcji, głównie w rejonie północnej granicy Syrii. Nasze ekipy stale dostarczają pomoc” – powiedział szef Tureckiego Czerwonego Półksiężyca. Dodał, że na potrzeby 50 pracowników medycznych w Syrii przekazano maski gazowe, filtry powietrza i inne wyposażenie ochronne na wypadek, gdyby mieli oni udzielać pomocy ofiarom ataku chemicznego. Organizacja planuje przeszkolenie pracowników służb ratunkowych i innych osób, które następnie przeszkolą ludność cywilną, jak zachować się w przypadku użycia broni chemicznej.
We wtorek miał miejsce atak chemiczny na opanowaną przez rebeliantów miejscowość Chan Szajchun w prowincji Idlib, o który USA oskarżyły reżim prezydenta Syrii Baszara el-Asada. Zginęło co najmniej 86 osób. “Na wsi w prowincji Idlib żyje około miliona ludzi. Nie wiemy, gdzie taki (kolejny) atak będzie miał miejsce, ani kto ucierpi” – powiedział Kinik. W reakcji na atak chemiczny, siły USA w nocy z czwartku na piątek przeprowadziły atak z użyciem 59 pocisków samosterujących Tomahawk na syryjską bazę lotniczą Szajrat w prowincji Hims.

Stany Zjednoczone: w ciągu czterech dni wyczerpano limit wiz pracowniczych przyznawanych przez władze USA w wyniku losowania. Amerykański Kongres po objęciu prezydentury przez Donalda Trumpa pracuje nad zmianami w programie, żeby do maksimum wykluczyć nadużycia, do jakich zdaniem rządzących dochodzi w tej kwestii od wielu lat. Amerykańskie służby przestrzegają, że wiele osób przystępujących do losowania dopuszcza się nadużyć przedstawiając fałszywą dokumentację, którą trudno zweryfikować. Aby ubiegać się w drodze losowania o wizę pracowniczą H 1B trzeba m.in. legitymować się wyższym wykształceniem lub mieć kilkuletnie doświadczenie w danym zawodzie.
W ciągu pierwszych czterech dni od rozpoczęcia tegorocznego programu z wnioskiem o takie pozwolenie na pracę w USA zwróciło się już 236 tysięcy cudzoziemców – na 85 tysięcy miejsc.

Share:
  • Ach te holenderskie newsy! Uwielbiam je czytać <3