Świat: Za Szwecjoblogiem i Moods of Skandinavia: W odległej Japonii, 30 km od Sapporo a 8 000 km od Szwecji znajduje się… Szwecja! Tak to sobie wymyślił szwedzki ambasador wizytujący te rejony 1979 roku. Stwierdził wtedy, że klimat miejscowości Tobetsu leżącej na wyspie Hokkaido jest zaskakująco zbliżony do szwedzkiego. Budowa Szwedzkich Wzgórz (ang. Sweden Hills, jap. スウェーデンヒルズ (sueedenhiluzu) rozpoczęła się w 1984 roku a w 2005 roku była zamieszkała przez 550 mieszkańców. Żyjący tu Japończycy poza uczeniem się języka szwedzkiego celebrują również szwedzkie święta takie jak Midsommar czy Kräftskiva (uczta rakowa).

Włochy: W Reggio Calabria (Włochy), dyrektor sądu dla nieletnich Roberto di Bella, by zwalczyć mafię kalabryjską już od jej zalążka, postanowił przeprowadzić dość kontrowersyjny eksperyment w którym dzieci nieletnie (w wieku 12 – 16) są całkowicie odseperowane od rodziny mafiosów. Ich przeprowadzka w inne regiony ma zapewnić całkowite odcięcie od modelu przestępczego, który jest przekazywany z ojca na syna. Podobno juz są pierwsze pozytywne wyniki tego eksperymentu.

Holandia: Holenderska firma wyprodukowała pierwszy na świecie komercyjny samochód latający. Zamówienia można składać od poniedziałku. Tak zwany żyrokopter ma trzy koła, a u góry wirnik. Jego łopaty są składane, tak aby pojazd mógł brać udział w ruchu na drogach publicznych.
Za projektem stoi firma Pal-V z siedzibą w Raamsdonksveer w Brabancji Północnej. Jest fundowana ze środków prywatnych inwestorów, ale dostała też dotację z ministerstwa spraw ekonomicznych. Dostępne są dwa modele latającego samochodu – Liberty Pioneer i Liberty Sport. Cena to pół miliona euro, a pierwsze dostawy zaplanowano na końcówkę 2018 roku. Nabywca musi mieć licencję pilota. Prędkość osiągana przez żyrokopter to ok. 160 km/h na lądzie i ok. 180 hm/h w powietrzu. Złożenie maszyny z latającej w jeżdżącą lub odwrotnie zajmuje od 5 do 10 minut.

Norwegia: Kom deg ut-dagen czyli dzień wędrówek, promujący hasło rusz się i wyjdź na zewnątrz. Dzień wędrówek organizowany jest dwa razy w roku (w lutym i we wrześniu) przez Den Norske Turistforenings (Norweski Związek Turystyczny). Członkowie związku tego dnia organizują wszelkiego rodzaju wycieczki/wędrówki na świeżym powietrzu, którym często towarzyszą atrakcje skierowane do dzieci.

W wielu miejscach uczestnicy wycieczek mogą zdobyć wiedzę o tym, jak być bezpiecznym podczas wędrowania w Norwegii. Dzień wędrówek ma na celu promowanie ruchu na świeżym powietrzu.

Holandia: Holenderskie koleje, Nederlandse Spoorwegen przygotowały wyjątkową akcję w Walentynki: Kiss Cam. Całuśna kamera namierzać będzie wszystkie zakochane pary znajdujące się na dworcu Rotterdam Centraal. Pomysł ten przyszedł ze Stanów Zjednoczonych. Tam Kiss Cam to bardzo popularny przerywnik meczów koszykówki i innych rozgrywek sportowych. Specjalna kamera przesuwa się po widzach i w dowolnym momencie zatrzymuje się na wybranych osobach, a obraz całującej się pary wyświetlany jest na dużym telebimie, oczywiście nagradzanej przez wiwatującą publiczność. W obiektywie Kiss Cam znalazła się raz nawet poprzednia para prezydencka:
Michelle i Barack Obama. Kamera „złapała” ich podczas meczu koszykówki w 2012 roku. Kiss Cam w Rotterdamie działać będzie między godziną 9:00 a 10:00 oraz 12:00 a 13:00. Każdy, kto znajdzie się na wizji będzie zachęcany do tego, aby pocałować osobę stojącą obok. Buziaka mogą dać sobie zarówno osoby w związkach, przyjaciele, jak i jeszcze nieoficjalne pary, które mają się ku sobie. Dodatkowo, każdy uchwycony duet otrzyma pudełko czekoladek wręczone przez holenderską vlogerkę Julię (tego dnia wystąpi ona jako Dr. Love), będzie mieć także szansę wygrać bilet na romantyczną wycieczkę do Paryża.

Wietnam: Policja w Hanoi przyłapała trzech taksówkarzy sikających w miejscu publicznym. Policjanci sfilmowali proceder, po czym ukarali delikwentów mandatem. Kara za taki występek wynosi 2.000.000VND (około 400 złotych)!

Wietnam: Pwódź nawiedziła po raz kolejny Ho Chi Minh City. Tym razem nie została wywołana, przez nietypowe deszcze, a przez… przypływ. Zalana została dzielnica Nha Be, leżąca na obrzeżach HCMC. Poziom wody w rzece Sajgon sięgnął 1.58 m.

Korea Północna: Kim Dzong Nam, przyrodni brat przywódcy Korei, Kim Dzong Una został zamordowany
w Malezji. Na lotnisku w Kuala Lumpur zaatakowały go dwie kobiety, które następnie uciekły. Podejrzewa się, że są one północnokoreańskimi agentkami. Do tej pory nie udało się ich ująć.
Kim Dzong Nam zmarł w karetce w drodze do szpitala.

Holandia: Holenderskie koleje, Nederlandse Spoorwegen przygotowały wyjątkową akcję na jutrzejsze Walentynki: Kiss Cam.
Całuśna kamera namierzać będzie wszystkie zakochane pary znajdujące się na dworcu Rotterdam Centraal.

Pomysł ten przyszedł ze Stanów Zjednoczonych. Tam Kiss Cam to bardzo popularny przerywnik meczów koszykówki i innych rozgrywek sportowych. Specjalna kamera przesuwa się po widzach i w dowolnym momencie zatrzymuje się na wybranych osobach, a obraz całującej się pary wyświetlany jest na dużym telebimie, oczywiście nagradzanej przez wiwatującą publiczność.

Kiss Cam w Rotterdamie działać będzie między godziną 9:00 a 10:00 oraz 12:00 a 13:00.
Każdy, kto znajdzie się na wizji będzie zachęcany do tego, aby pocałować osobę stojącą obok. Buziaka mogą dać sobie zarówno osoby w związkach, przyjaciele, jak i jeszcze nieoficjalne pary, które mają się ku sobie.

Dodatkowo, każdy uchwycony duet otrzyma pudełko czekoladek wręczone przez holenderską vlogerkę Julię (tego dnia wystąpi ona jako Dr. Love), będzie mieć także szansę wygrać bilet na romantyczną wycieczkę do Paryża.

Francja: Bordeaux w ciągu najbliższych pięciu lat znikną sygnalizacje świetlne z blisko 300 skrzyżowań, a chodniki mają być odnowione i poszerzone. Nowe zarządzenie ma wpłynąć na płynność ruchu, odkorkowanie miasta
i okolic, a także zwiększenie bezpieczeństwa pieszych.

Holandia: Kot imieniem Pepper, który pół roku temu zaginął w Tilburgu, niespodziewanie pojawił się w austriackim miasteczku Aschbach-Markt. Przemierzył około 950 kilometrów. Nie wiadomo, jak kot zdołał pokonać taki dystans. Prawdopodobnie trafił do którejś z jadących do Austrii ciężarówek. W Aschbach-Markt znalazł go myśliwy. Zwierzę było wygłodniałe i ogólnie w złym stanie. Przeprowadzone przez austriackiego weterynarza prześwietlenie wykazało, że kot jest zaczipowany. W ten sposób udało się dotrzeć do jego właścicielki. Kobieta nie mogła uwierzyć, że jej kot, po którym nie było śladu od sierpnia, odnalazł się, i to w tak odległym miejscu. Jak najszybciej chce pojechać do Austrii i go odebrać.

Irlandia: Dublin – Matka wygrała odszkodowanie w wysokości 17500 euro za dwumilimetrowy ślad na brodzie jej sześcioletniej córeczki, jaki powstał na skutek podania dziecku za ciepłej zupki w żłobku.

Gruzja: Narodowa Biblioteka Gruzji rozpoczęłą projekt ulokowania książek w języku gruzińskim w wybranych 30 miastach na całym świecie. Ma to posłużyć lokalnym społecznościom gruzińskich emigrantów i pomóc im utrzymać kontakt z narodową literaturą.

Turcja: Diyarbakir – małżeństwo nadało nowo narodzonemu dziecku imię „Evet”, czyli „Tak” w nawiązaniu do mającego się odbyć w kweitniu ogólnopaństwowego referendum. Ojciec twierdzi, że w ten sposób chcieli zwrócić uwagę społęczeństwa na wagę głosowania w referendum.

Holandia: Poranek 17 lutego źle zakończył się dla dwóch przedsiębiorczych Polaków (30 i 34 lata), dla których pomysłem na sławę i pieniądze miała być kradzież rowerów w Holandii. Pieniędzy raczej nie zdobyli, ale sławę… Zacznijmy od początku. Nasi bohaterowie, posiadacze busika, przeładowywali rowery na obrzeżach Boskoop, gdy ich niepokój wzbudził zainteresowany nimi przechodzień. Mężczyźni zapobiegawczo zostawili cały ”swój majątek” i uciekli na teren okolicznej firmy. Dobrze zrobili, ponieważ przechodzień wezwał policję. Ta ze wsparciem w postaci psa o imieniu Diesel, rozpoczęła przeczesywanie okolicy. Nawoływania, prośby i groźby nie przyniosły rezultatu. Polacy ukryli się tak skutecznie, że policjanci postanowili wykorzystać swoją tajną broń, czyli… do akcji wkroczył wspomniany Diesel. Piesek dopadł pierwszego Polaka, gryząc go w nogę, dzięki czemu koledzy Diesla mogli zaaresztować nieboraka. Drugi mężczyzna nie chciał poddać się bez walki, więc Diesel grzecznie go obezwładnił kontrolnym ugryzieniem w ramię. Gdy Diesel zajadał się smakołykami po udanej akcji, jego koledzy z pracy sprawdzili busika, w którym znaleźli kilka kradzionych rowerów. Brawo Diesel.

Holandia: Holenderski przewoźnik kolejowy NS postanowił zainwestować kilkaset tysięcy euro w nowoczesny środek transportu hyperloop, który ma być tani jak transport drogowy, a szybki jak lotniczy. NS przeznaczy 300 tys. euro na kapsułę stworzoną przez studentów z Uniwersytetu Technicznego w Delft. W ubiegłym miesiącu w Kalifornii projekt Holendrów zdobył nagrodę w konkursie zorganizowanym przez Space X, przedsiębiorstwo założone przez miliardera Elona Muska – twórcę konceptu hyperloop. Kolejne 300 tys. euro na rozwój prac nad holenderską kapsułą trafi z funduszu inwestycyjnego UNIIQ, tworzonego m.in. przez uniwersytety w Delft i Lejdzie. Hyperloop ma się poruszać w specjalnej rurze o obniżonym powietrzu, co zmniejszyłoby opory powietrza i pozwoliło osiągnąć prędkość dźwięku. Przy prędkości 1000 km/h podróż z Amsterdamu do Rzymu zajęłaby ok. 2 godzin. Według Holendrów hyperloop trafi do użytku publicznego w ciągu najbliższych dziesięciu lat.

Włochy: Na rozpoczęty w sobotę karnawał do Wenecji tradycyjnie przybyły tysiące turystów z całego świata, wypełniając wszystkie place i zaułki. Ich masowy napływ zbiega się z prowadzoną we włoskich mediach debatą, w której padają argumenty, że miasto nie jest w stanie wytrzymać fali 30 milionów osób przybywających tam co roku. Debatę wywołał kilka dni wcześniej dziennik „Corriere della Sera”, na łamach którego pojawiła się teza, że zatłoczona do granic możliwości Wenecja jest symbolem upadku, do jakiego prowadzi niekontrolowana turystyka. Jak stwierdził publicysta gazety, zagraża ona dziedzictwu kultury kraju. Po raz kolejny w ostatnich latach pojawiły się postulaty, by wprowadzić limity dla turystów wjeżdżających do miasta.

Szwajcaria: Pod koniec wieku, 70% pokrywy śnieżnej w Alpach stopi się, a sezon narciarski będzie znacznie krótszy. „Jeśli globalne ocieplenie nie zostanie zatrzymane, tylko tereny narciarskie powyżej 2500 metrów będą miały wystarczająco dużo śniegu dla sportów zimowych” tak przewidują naukowcy z Institute for Snow and Avalanche Research (SLF) i EPFL w Lozannie. Dodatkowo prognozuję się, że ilość pokrywy śnieżnej w typowych obszarach alpejskich skurczy się do końca stulecia. „Nagie alpejskie stoki mogą być o wiele bardziej powszechnym widokiem w przyszłości” czytamy w oświadczeniu. Badania wykazały, że czas trwania sezonu narciarskiego skróci się. Wraz ze wzrostem temperatury, okres, gdy naturalny śnieg jest wystarczająco dobry dla sportów zimowych może pojawić się miesiąc później niż obecnie.

Share:
  • Poszaleli z tym imieniem synka w Turcji… choć nie znając znaczenia i kontekstu sytuacji – imię samo w sobie ładne 😉

  • NotatkiNiki

    Serce sie sciska na wiesci o Wenecji. Kazdy o nie marzy, ale przy takich ilosciach turystow nie pozostanie bez szkod…

  • Takich newsów to ja bym w życiu się nie doszukała! Dziewczyny jesteście świetne.

  • Magda Mamit

    szczególnie zaciekawił mnie news o wenecji – bo już za 3 tyg śmigam do włoch na kilka dnie 🙂 eh! 🙂