Plastikowa strona sawanny

Plastikowa strona sawanny

Aż po widnokrąg widać połacie czerwonej, lśniącej ziemi, jak w mozaice ozdobionej kolczastą trawą, w kolorze wyschniętej słomy. To sawanna. Na tej spalonej słońcem szachownicy rozgrywkę prowadzą potężne baobaby, wełniaki czy akacje. Walka jest zawzięta, bo tylko najsilniejszy dostaje nagrodę: wodę. Słabiej ukorzenione drzewa przegrywają i giną. Czasami zniszczeniu pomagają słonie, które objadają gałęzie, a próbując podrapać się w niedostępnym miejscu, w tylnej części ciała, wielkim cielskiem naginają pień, aż pęka. Dlatego sawanna pokryta jest galerią połamanych wyschniętych konarów. Wbrew pozorom produkcja roślinna jest tutaj duża, dostarczająca soczystego pożywienia roślinożercom. Faunie zwierząt kopytnych sawanny afrykańskiej nie dorównuje żadna inna na świecie ani pod względem liczebności, ani różnorodności. Antylopy, bawoły, zebry żyją sobie pod czujnym okiem lwów i lampartów. Dość miękka ziemia sprawia, że wiele drobnych, a nawet średnich zwierząt kopie w niej nory, w których znajduje schronienie przed dziennymi upałami. Polują na nie sokoły, a padlinożerne marabuty nie mogą się doczekać by drapieżniki skończyli swój posiłek.

Sawanna roztacza się po horyzont jak cudowny perski dywan, ale jak długo jeszcze? W miejscach należących do parków narodowych jest czysto i pięknie, ale wystarczy minąć wał graniczny by zobaczyć inny świat. Jak okiem sięgnąć widać śmieci, śmieci, śmieci, a królują głównie plastikowe butelki i czarne jednorazówki. Plastik to materiał, którego głównymi składnikiem są polimery, związki chemiczne o budowie łańcuchowej, składające się z setek tysięcy atomów. Są one lekkie, na ogół odporne chemicznie, maja dobre właściwości mechaniczne, są dobrymi izolatorami, łatwo dają się formować i barwić na dowolny kolor. To wszystko sprawia, że są stosunkowo tanie w produkcji i nadają się do wszystkiego. I są wszędzie.

Problem jest jednak taki, że nie są one obojętne dla nas, ani dla środowiska. Rozkład porzuconej plastikowej butelki trwa prawie 500 lat, a podgrzewana słońcem wydala z siebie do ziemi szkodliwe substancje chemiczne. Na szczęście coraz więcej cywilizowanych krajów zdaje sobie z tego sprawę, mowa jest nawet o zakazie używania plastiku w Europie. Jednak Afryka wydaje się ciągle pozostawać w tyle. W krajach, w których panuje bieda i głód ludzie zastanawiają się, co przynieść do domu na obiad, a nie, w czym to przynieść. I nie tylko na sawannie panuje walka o wodę… Wniosek nasuwa mi się jeden, dopóki Afryka pozostanie głodna, dopóty nikt tam nie będzie myślał o ochronie środowiska i recyklingu.

O AUTORCE
Dee Łukasik

Dee Łukasik

Autorka tekstów

Dee, gdy przyjechała do Anglii w 1998 r., była Dorotą, a teraz prawie nikt jej już tak nie nazywa.  Przez pierwsze 4 lata odkrywała Londyn. Później przeniosła się na angielską prowincję, a obecnie mieszka w stolicy hrabstwa Kent, Maidstone, gdzie jej ulubionym zajęciem jest włóczenie się po okolicy z aparatem i psem. Uwielbia odkrywać małe miasteczka, a później opisywać je na swoim blogu. Przez 12 lat pracowała jako managerka restauracji, więc o jedzeniu wie bardzo dużo. Podróże, fotografia, kawa i książki to są jej największe pasje, które często łączy w jedno,, choćby podążając po świecie śladami Hemingwaya. Maluje meble, zgłębia historię Słowian i Celtów oraz ogląda europejskie kino. Ma dwójkę lekko zwariowanych nastolatków, kochającego męża, który jest również jej najlepszym przyjacielem i golden retrievera o usposobieniu kota. Razem z nimi zwiedza świat, odwiedzili już ponad 40 krajów (pies trochę mniej), a w planach mają kolejne podbicia. Marzy, by kiedyś napisać książkę, jej głowa jest zawsze pełna pomysłów.
Blog: Małe miasteczko Dee

5
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Justyna MichniukDee LukasikJoanna KavuAnna M-aJolanta Duszyńska Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jolanta Duszyńska
Gość
Jolanta Duszyńska

Bardzo mnie ten tekst poruszył. To jest straszne. Większość ludzi cywilizowanych, mający tak naprawdę wszystko w zasięgu ręki, nie zdają sobie sprawy z jakimi problemami zmierza się Afryka i jej społeczeństwo. Mimo ciągłego nagłaśniania sprawy wielu z nas jest bezduszna na ich podstawowe potrzeby…

Anna M-a
Gość

Bardzo ciekawy post Dee. Straszne są te pierońskie śmieci. Sama chcę napisać dla Klubu o śmieciach w wietnamskich górach (ten temat chyba dobrze się przyjął).

Joanna Kavu
Gość
Joanna Kavu

Kenia jest właśnie w trakcie wprowadzania zakazu używania plastikowych toreb. Prawda jest jednak taka, że będzie on respektowany TYLKO przez duże sieci marketów, ale już przez ulicznych sprzedawców nie… bo czym oni mieliby te torby zastąpić? pastik jest tani i powszechnie dostępny, w czym mają nosić węgiel i mleko?… na terenie slamsów, gdzie jest problem z wodą i odchodami, prawdopodobnie nigdy nie wejdzie w życie. Zresztą to nie plastik jest winny zaśmieconemu środowisku, tylko władze! Nie ma zorganizowanych wysypisk, system odbioru śmieci nie istnieje, na ulicy nie uświadczysz kubła! Wszystko ląduje pod płotem, a wiatr roznosi plastik i smród… a… Czytaj więcej »

Dee Lukasik
Gość
Dee Lukasik

Dokładnie tak! I to jest przykre, że władze myślą o zapełnieniu własnych brzuchów, a reszta ludzi się już nie liczy.

Justyna Michniuk
Gość
Tina Papajewski

To samo mnie negatywnie zaskoczyło w Egipcie…wzdłuż Nilu pełno wysypisk śmieci, plastiku, dosłownie na jego brzegach:(