Dziś zapraszamy na post z cyklu: “Cuda świata”, a w nim nadzwyczajne fakty na temat Piramidy Cheopsa oraz jej wpływu na odkrycie magicznej energii budowli o tym kształcie.

Czy wiecie, że w w budowlach w kształcie piramid martwe zwięrzęta ulegają odwodnieniu i mumifikacji, żyletki same się ostrzą, wino i papierosy zmieniają smak, a żywność się nie psuje? Wystarczy, by sama piramida była usytuowana dokładnie na osi północ-południe, a przedmiot badań umieszczony na 1/3 jej wysokości. A wszystko to odkryto za sprawą Piramidy Cheopsa.

W latach 30-tych ubiegłego wieku pewien francuski sklepikarz-turysta Antoine Bovis, zwiedzając Komorę Królewską w Wielkiej Piramidzie Cheopsa w Gizie, zauważył, że ciała małych zwierząt nie ulegają tam rozkładowi, a odwodnieniu i zasuszeniu. Nie dawało mu to spokoju, postanowił więc zrobić eksperyment…

Piramida Cheopsa to zbiór wielu tajemnic i skomplikowanych matematycznych obliczeń. Wybudowana została dokładnie na osi północ-południe, południk przechodzący przez jej środek dzieli morza i kontynenty na 2 równe części, a sama piramida leży w centrum masy lądu stałego Ziemi. Koncentruje się tam z niezwykłą siłą energia Ziemi i Kosmosu.

Po powrocie do domu Bovis idealnie odwzorował model piramidy Cheopsa wraz z postumentem na 1/3 wysokości (zgodnie z położeniem Komory Królewskiej), usytuował go dokładnie w kierunku północ-południe i odkrył, że ma takie samo “działanie” na organizmy żywe jak piramida w Egipcie – warzywa, mięso czy ryby nie gniły, ale wysychały. Bovis jako pierwszy wykorzystał również energię piramid do odnawiania sił witalnych organizmów. Jego nietypowe badania kontynuowali kolejni naukowcy, między innymi czechosłowacki badacz Karel Drbal, który odkrył, że zużyta żytetka umieszczona na 1/3 wysokości takiego modelu piramidy po jakimś czasie sama z siebie się ostrzy. Po wielu latach prób otrzymał patent na urządzenie do utrzymywania ostrości żyletek i brzytew – Cheops, a jego badania odbiły się szerokim echem na całym świecie prowadząc do kolejnych eksperymentów i badań, które wykazały niezwykłe oddziaływanie piramid na rośliny, zwierzęta, a także żywność, która nie tylko dłużej zachowywała świeżość, ale także jej walory smakowe ulegały zmianie (na lepsze).

Piramida Cheopsa kryje wiele tajemnic. Analizując poszczególne informacje na temat genezy jej powstania, konstrukcji, precyzji wykonania, trudno uwierzyć, że jest ona dziełem starożytnych cywilizacji. Wielu badaczy uważa, że to swego rodzaju pstryczek w nos współczesnej nauce. Są ponoć ludzie, którzy przyjeżdżają z różnych stron świata, by… modlić się do niej!

Kilka innych niezwykłych faktów o Piramidzie Cheopsa:

– zbudowana została z ok. 2,5 mln bloków skalnych, ważących od kilku do kilkunastu ton, dopasowanych do siebie do milimetra (do dziś w miejsca łączeń nie mieści się nawet żyletka);

– średnica naszej planety na równiku wynosi 12 756 326 m, dzień trwa 86 400 sekund, dzieląc metry przez sekundy otrzymujemy wysokość piramidy, czyli 147,64 m;

– temperatura wewnątrz piramidy jest stała przez cały rok i wynosi 20 stopni C;

– ściany piramidy początkowo pokryte były licówką, która odbijała promienie słoneczne tak, że piramida lśniła jak diament; obliczono, że w początkowym okresie licówka działała jak gigantyczne lustra, które odbijały słońce z taką siłą, że widoczna byłaby nawet z księżyca jako świecąca gwiazda na ziemi;

– ściany piramidy są lekko wklęsłe, ich środek jest wymierzony z taką precyzją, że jest to jedyna piramida o 8 ścianach; efekt ten widoczny jest tylko z powietrza i tylko przy odpowiednim świetle – o wschodzie i zachodzie słońca w dzień równonocy wiosennej i jesiennej, gdy słońce rzuca cień na piramidę; zdjęcie: KLIK

– od końca lutego do połowy października piramida nie rzuca w południe żadnego cienia..

To jedynie namiastka nieprawdopodobnych faktów o tej niezwykłej piramidzie. Ponoć gdyby dziś chciano wybudować budowlę na wzór Piramidy Cheopsa, zajęłoby to 50 lat pracy specjalistów z całego świata… Nie bez powodu więc pewnie przodkowie współczesnych Egipcjan uważali ją za ścieżkę wiodącą do innego świata…

Share:
  • Agnieszka

    Wow ale zgłębiłaś temat. Brawo…

    • dzięki 🙂 no wciągnęłam się bardzo, a i tak nie napisałam wszystkiego, żeby nie zanudzać, wybrałam perełki, ale naprawdę nie mogłam po tym wszystkim spać :)))

      • Agnieszka

        Jak to nie napisalas wszystkiego??? Cz. 2 poprosze!!!

        • chyba nie ma sensu, bo wszystko można znaleźć w necie, a to są głównie liczby, choć jak się poczyta to naprawdę nie do uwierzenia, jak oni to wybudowali 😀

          • Agnieszka

            Ja Cie zaraz wezme przez kolano przelozy, choc zes Matka Zalozycielka. Liczby nie liczby, przekopalas sie przez to. Innym by sie pewnie nie chcialo, ale chcetnie poczytaja jak im ktos poda na tacy. Np ja taka jestem…

          • no to w takim razie przemyślę tę kwestię 🙂

          • Agnieszka

            No. Grzeczna szefowa…

  • Zaneta Zuchowska

    Dobra robota Magda! Nie wiedziałam o tych ostrzących się żyletkach… Piramidy robią wrażenie z zewnątrz i od wewnętrz! No i jakie piękne zdjęcie 😀 😉

    • no zdjęcie jest najważniejsze, bez niego post straciłby cały urok 😀

  • moj mezczyzna interesuje sie tym od dawna… i jest to niesamowity temat 😀 jeszcze jedna perelka jak dla mnie: obwód podstawy podzielony przez podwójną wysokość daje liczbę Π =3,1416

    • dokładnie Olga, takich perełek jest wiele, nie chciałam pisać wszystkiego, żeby nie przynudzać długością tekstu, ale naprawdę niesamowite rzeczy :))

  • Tina Papajewski

    Wow! Tam mnie jeszcze nie było, ale może w styczniu będę 😉 Super wpis!