Harem Pałacu Topkapi – czy jest inne takie miejsce w Turcji, które tak mocno intrygowałoby zachodnich turystów? Miejsce owiane mgłą tajemnicy, przeniknięte zapachem orientu i doprawione szczyptą pikanterii od zawsze stanowiło obiekt fascynacji. Popularność tego miejsca wśród polskich turystów wzrosła jeszcze bardziej po emisji w serialu „Wspaniałe stulecie”, który opowiada o losach sułtana Sulejmana Wspaniałego. Ten barwny serial, którego akcja rozgrywa się w XVI wieku, ukazuje życie w haremie pałacu Topkapi. Błędem jest jednak czerpanie informacji o haremie tylko na podstawie tego serialu lub upowszechnionych stereotypów. Czym więc harem tak naprawdę był?

Cztery Podwórce i Harem

Nazwa Harem wywodzi się od arabskiego słowa harram oznaczającego miejsce zakazane. I to nie tylko w pałacach. W dawnych czasach każdy muzułmański dom podzielony był na reprezentacyjną strefę dla gości – selamlik oraz na pokoje rodzinne-harem. Tak samo było w przypadku pałacu. Dwa pierwsze podwórce były dostępne dla prawie każdego, kolejne dwa oraz harem tylko dla sułtana i jego rodziny.

W przypadku Pałacu Topkapi harem więc jest zespołem zabudowań, będącym miejscem zamieszkania sułtana, jego rodziny, konkubin, sióstr i córek. Błędnym jest zatem myślenie, że jest to po prostu miejsce uciech sułtana. Harem to skomplikowana, silnie zhierarchizowana społeczność, mająca zapewnić męskich potomków i ciągłość rządów rodu Osmanów.

Matka zawsze rację ma

Na czele haremowej hierarchii zawsze stała matka sułtana – Valide Sultan. To ona organizowała życie haremu i troszczyła się o jego sprawy. Posiadała ogromną władzę i wpływ na sułtana, mogła nawet rozkazywać Wielkiemu Wezyrowi. Trzy spośród valide na przestrzeni dziejów rządziły nawet całym Imperium jako regentki. Wszystkie konkubiny i żony marzyły o zostaniu matką sułtana i osiągnięciu najwyższej pozycji społecznej w haremie.
Zaraz za valide najważniejsze w haremie były żony sułtana zwane Baş Kadın Efendi a wśród nich prym wiodła Baş Haseki — matka pierwszego, męskiego potomka sułtana. Otaczana największymi względami, często typowana na następną Valide.
Pozostałe matki sułtańskich dzieci nazywane były İkballer i były kolejnymi żonami. Sułtan zazwyczaj miał ich od czterech do siedmiu. Żoną sułtana mogły zostać tylko te kobiety, które przeszły na Islam i urodziły męskiego potomka.

Gedikli Kadınlar — inaczej zwane prywatnymi służkami sułtana, do ich obowiązków należało między innymi pomoc w kąpieli sułtana, do tego grona trafiały najbardziej doświadczone dziewczyny.

Odalisk — czyli Faworyty to ulubione, najpiękniejsze konkubiny sułtana. To spośród nich wywodziły się matki przyszłych sułtanów. Przysługiwało im więcej przywilejów niż pozostałym w hierarchii konkubinom.
Gözde — czyli pozostałe konkubiny sułtana liczące na przyciągnięcie jego uwagi i podniesienie swojego statusu w haremie.
Cariyeler — haremowe służące. Jeśli były dość pojętne w nauce, najzdolniejsze i najpiękniejsze z nich awansowały do statusu Gözde.
Na złożony system społeczny haremu składali się też Czanrni Eunuchowie pełniący funkcję służących, wykastrowani mężczyźni. Byli to porwani w Abisynii i Sudanie mali chłopcy, którzy następnie pobierali nauki w pałacowej szkole. Ich głównym zadaniem było pilnowanie porządku na terenie haremu i pilnowanie niewolnic.

Z niewolnicy w sułtankę

Bardzo często turyści zadają mi pytania, dlaczego sułtan na swe żony wybierał niewolnice pochodzące nieraz z odległych krajów. Powodów jest kilka:
Po pierwsze, wprowadzono w ten sposób „świeżą krew” do linii Osmanów. Wystarczy zobaczyć, co działo się na dworach europejskich, gdzie wiele związków graniczyło z kazirodztwem. Skutkiem były wady genetyczne i choroby w liniach monarszych — jak choćby hemofilia nękająca męskich potomków domu Romanowów.
Po drugie, był to świetny zabieg polityczny. Żaden z ważnych, wysokich rodów nie mógł „wżenić” się w rodzinę sułtana i dzięki temu stosować wobec niemu jakichkolwiek nacisków lub wpływów. Wykluczało również walkę wysokich urzędników i rodów o możliwość zostania rodziną sułtana. Jednocześnie wielką nagrodą i dowodem zaufania było, gdy sułtan dawał swemu urzędnikowi jedną ze swych sióstr za żonę.
Trzeba też wiedzieć, że sam harem miał za zadanie kształcić wszystkie kobiety w nim mieszkające. Uczono je czytać i pisać po turecku, sztuki osmańskiej, śpiewu i tańca. Kobiety, które nie przypadły do gustu sułtanowi, były oddawane za żony dworzanom i urzędnikom, w ten sposób szerzyły kulturę pałacową w domach swych mężów.

Mężczyźni w Haremie

Jedynymi mężczyznami, którzy mogli poruszać się swobodnie po Haremie byli Czarni Eunuchowie. Czarnoskórzy niewolnicy, porywani w dziecięcym wieku z terenów Afryki. Poza eunuchami do haremu inni mężczyźni nie mieli wstępu. Jedynym odstępstwem byli Strażnicy Alkowy. Specjalna jednostka, pilnująca życia sułtana w czasie, gdy przebywał on w Haremie. Uniformy tych strażników posiadały bardzo wysokie, sztywne kołnierze, które uniemożliwiały im zbytnie rozglądanie się po pałacu. Gdy zapowiadano pojawienie się kobiet, obowiązkiem Strażników Alkowy było schowanie wzroku za kołnierzem, tak by nie zobaczyć żadnej z kobiet sułtana.

Harem mosty buduje

Jak potężną i ważną instytucją był Harem, można się przekonać, gdy poznamy historię Mostu Galaty. Pierwszego mostu w Stambule, który połączył ze sobą brzegi cieśniny Złotego Rogu już w 1836 roku. Chodziło o to, by sułtan Abdulmecid I mógł sprawnie przemieszczać się pomiędzy swoją nową siedzibą w Pałacu Dolmabahçe a haremem, który jeszcze przez jakiś czas znajdował się w Pałacu Topkapi.
Ostatnie kobiety opuściły harem w 1908 roku, wraz z końcem Imperium Osmańskiego. W tym miejscu chciałabym zainteresowanym czytelnikom polecić bardzo dobrą książkę na ten temat. „Ostatni Harem” Petera Prange’a nie jest książką historyczną. Raczej powieścią rozgrywająca się na tle ostatnich dni haremu i opowiadającą o dalszych losach dwóch jego mieszkanek. Książka wiernie oddaje realia epoki i przybliża czytelnikowi sposób funkcjonowania haremu u jego schyłku.
Haremy ostatecznie zostały zdelegalizowane po proklamowaniu Turcji republiką. Przetrwała tylko ich legenda, jak już wiecie niekoniecznie prawdziwa.

Autorka tekstu: AGNIESZKA / http://adoturcji.blogspot.com.tr/

Zdjęcie: PIXABAY.com

TagsTURCJA
Share:
  • Dajana

    Oooo tak, widzę po mojej rodzinie, że Wspaniałe Stulecie rozbudza ich ciekawość Turcją, ale i też niestety daje dziwne pomysły… Ostatnio bratanica się mnie zapytała, czy ja też będę częścią haremu, bo jestem w związku z Turkiem… ach.

  • Vissenna

    Ja swego czasu miałam sporo pytań, czy nadal są haremy w Turcji 🙂

  • Świetny tekst, przeczytałam z przwdziwym zainteresowaniem i przyjemnością. Oczywiście słysząłam o kobietach porywanych w jasyr, ale teraz wiem, że mogły one skończyć całkiem dobrze.

  • Swoja droga…. kobiety kobietom gotuja los… No bo jesli przez niefart wpadlo sie w niechec u Matki Sultana… 🙂