Nie mamy klimatyzacji, bo jestem astmatykiem i uczuleniowcem, więc siedzę pod wiatrakiem zawieszonym na suficie i włączonym na maksymalne obroty. Czytam książkę. Oblewa mnie pot przy przewracaniu kartek. Od kilku dni upał jest nie do zniesienia, funkcjonuję tylko rano i wieczorem, w ciągu dnia nie mam siły się ruszać. Będzie coraz goręcej, ale spadnie wilgotność.

Europa właśnie przeszła na czas zimowy, w polskich górach spadł pierwszy śnieg, zbliża się wieczór i zaczyna się pora duchów. Zaraz po Halloween zaczną się przygotowania do świąt. Mimo, że bardzo się staram, po raz pierwszy w życiu nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić.  Jeszcze całkiem nie odpuściłam, pomalowałam dziś małe szyszki na biało, że niby imitacja śniegu taka i zastanawiam się, jak to będzie tutaj zrozumiane… Jeżeli rodzisz się w takim upale i spędzasz tu całe życie, ile musisz mieć wyobraźni, żeby zobaczyć drogi zasypane śniegiem, mroźne sople zwisające z dachu i zamarznięte wzory na szybach?

Dla Kenijczyka okres świąteczny związany jest z podróżowaniem, obywatele przemieszczają się zbiorowo, często jadą do miejsc, z których pochodzą, bo to jedyna okazja do odwiedzin, ale równie często nad ocean. To głównie rozrywka szybko rosnącej klasy średniej, ponieważ ceny pokoi w hotelach w Mombasa w tym okresie przynajmniej się podwajają. Przykładowo wynajęcie domu, który normalnie kosztuje 1400 złotych na dobę /duży dom z basenem i prywatnym wyjściem na plażę/, w okresie świąt kosztuje bagatela 3200!!!  ZA DOBĘ! BEZ JEDZENIA! Zanim dowiedzieliśmy się jaka jest cena, zadzwoniliśmy, żeby zapytać o dostępność… Ktoś zarezerwował go na święta już w styczniu….

Kenia jest krajem bardzo religijnym, z czego większość ludności to chrześcijanie, dlatego każdą możliwą okazję wykorzystują do spędzenia czasu w jednym z licznych kościołów. Jeżeli przychodzą wam na myśl kościoły w Europie, możecie od razu ten obraz wyrzucić z głowy. Tutaj kościołem może być pokój w zwykłym domu, a nawet lepiance, chrzciny mojego syna odbywały się w sali ze sceną, na której stała lodówka, tylko lodówka. W Święta znaczną część czasu Kenijczycy spędzą wiec w tych dziwnych kościołach, zwłaszcza ci, których nie stać na inne rozrywki. Czasami myślę, że jest to jeden z powodów tej masowej religijności, brak alternatywy, no i oczywiście brak nadziei… tylko cud może zmienić ich los.

Bez względu na zasobność portfela jednakże, przed Świętami kupuje się nowe rzeczy. Pamiętam jeszcze kiedy byliśmy w Europie, mój mąż zawsze wysyłał pieniądze na tą okoliczność. Bo ładnie wyglądać, to tutaj podstawa. Można mieszkać w lepiance i nie mieć bieżącej wody, ale facet wychodzi do miasta w wyprasowanej koszuli z długim rękawem i długich spodniach, a panie odwiedzają fryzjera przynajmniej raz w tygodniu! Kenijczycy przed Świętami kupią więc nowe rzeczy, a jak już przyjdzie do celebrowania, to oszczędzane miesiącami pieniądze wydadzą na mięso! Najchętniej kozę lub owcę! Bogaci kupią całe zwierzę i zabiją je w Boże Narodzenie. Ostatnio mieliśmy tu małe rodzinne spotkanie, ludzie siedzieli i rozmawiali, a obok stała przywiązana do drzewa owieczka. W końcu przyszedł kucharz i ją zabrał, za jakich czas serwował już nyama choma /grillowane mięso/.

Wczoraj rozmawiałam z zaprzyjaźnioną Polką, która jest tu już od ponad 10 lat, pytałam, jakie ma plany na święta. Mówi, że będzie pływać na kite i jeść ośmiornice na plaży. Jej dzieci nie znają polskich tradycji. Kusząca to wizja, bo Gwiazdka w Kenii i w ogóle polskie święta wymagają dużo pracy i przygotowań, ale czy naprawdę chcę iść na łatwiznę? Ja im jeszcze pokażę!

 

Joanna Kavu / Kenia / In my black world 

Share:
  • Ja nigdy nie zapomnę tych wielkich sopli lodu w oknie, tych tych wyrysowanych mrozem gwiazd na szybie …. do tego nie jest mi potrzebna wyobraźnia …. ich się po prostu nie da zapomnieć. Skrzypiący śnieg pod stopami czy po prostu zapach zimy. Chyba już zawsze będę z tym łączyć gwiazdkę….iprzeogromnie mi tego brakuje!!!!!