Co ma wspólnego trzeci czwartek listopada z winem? Otóż więcej, niż mogłoby się wydawać. Tego właśnie dnia, na półki sklepów, trafia Beaujolais Nouveau, znane także pod nazwą Beaujolais Primeur.

8 września 1951 władze Francji wydały dekret mówiący o tym, iż wina posiadające certyfikat AOC – Appellation d’origine contrôlée (ustalone odgórnie normy uprawy oraz technologii produkcji), mogą być sprzedawane nie szybciej niż 15 grudnia. Jednak w wyniku reklamacji przemysłu winiarskiego, 13 listopada 1951 powstał dopisek precyzujący, na jakich zasadach niektóre z win mogą być sprzedawane jeszcze przed grudniem. Właśnie dzięki tej krótkiej notatce narodziło się Beaujolais Nouveau.

Każdego roku w trzeci czwartek listopada Francuzi mają dodatkową okazję, aby wyjść ze znajomymi do pubu czy restauracji “prendre un verre” (na drinka). Właśnie wtedy producenci Beaujoulais rozpoczynają sprzedaż swojego trunku. Termin ten został oficjalnie uzgodniony w 1985 roku. Wcześniej, między 1951 a 1967, data była ruchoma. Później, aż do 1985 roku oficjalną datą był 15 listopada. Ta data nie do końca jednak przekonywała producentów, którzy z powodów praktycznych woleli akurat trzeci czwartek listopada.
Beaujolais nouveau to lekkie czerwone wino, które pochodzi z winnic położonych około 50 kilometrów na północ od Lyonu. Jest ono produkowane z odmiany winogron o nazwie gamay. Jego smak nie jest jednak zależny od szczepu owoców, ale od sposobu winifikacji o skomplikowanej nazwie – maceracja węglowa. Polega ona na fermentacji całych winogron a nie jak w przeciwieństwie innych win, zgniecionych owoców. Oszczędzę Wam opisu całego tego procesu i dopowiem tylko tyle, że ten sposób winifikacji jest stosunkowo szybki, a wino, które w ten sposób powstaje, nadaje się do spożycia w krótkim czasie od zbiorów. Jego żywotność jest jednak bardzo ograniczona.

Jakie jest Beaujolais Nouveau? Według ekspertów w smaku wina możemy wyczuć nutkę bananów, gumy do żucia czy lizaków. Jest ono lekkie i dość cierpkie. Ma zarówno wielu zwolenników, jak i przeciwników, którzy twierdzą, że to tanie, niezbyt wyrafinowane wino, którego picie powoduje wyłącznie ból głowy. Cóż, o gustach się nie dyskutuje. Myślę też, że wiele zależy w tej kwestii od winobrania. Osobiście nie przepadam za BN i jak dla mnie jest ono takim trochę “sikaczem” – rozcieńczonym winem. Jednak to tegoroczne, które dostaliśmy w prezencie jest wyjątkowo dobre.

 

10 faktów o Beaujolais w cyfrach
– Winnice domen Beaujolais leżą na 16 000 hektarach pomiędzy Lyonem i Mâcon
– Winogrono używane do produkcji to Gamay N, ale normy dopuszczają użycia do 15% innych odmian takich jak np. melon
– Aby uzyskać wino o aromacie świeżych owoców, maceracja trwa 4 dni
– BN stanowi 1/3 całej produkcji domen Beaujolais; rocznie produkuje się 450 000 hektolitrów
– W 2015 roku sprzedano 30 milonów butelek BN
– 7 milonów butelek jest co roku eksportowanych do Japonii
– BN można kupić w 110 krajach na świecie
– W 2012 roku budżet na reklamę wina wyniósł 1,5 miliona euro
– We Francji butelka BN kosztuje 4-6 euro
– 6 miesięcy – tyle najdłużej można konserwować BN

A jak jest z Wami? Macie już za sobą tegoroczną degustację? Lubicie czy raczej nie przepadacie?

 

Asia / Francja / Frolonaise

Share:
  • Jolanta Duszyńska

    Uwielbiam! Co roku, z utęsknieniem, czekam na ten moment by móc się degustować tym młodym winem! 🙂

  • Popatrz jaka Francja

    Byłam w zeszłym roku w winnicy na degustacji, i trzeba przyznać, że Beaujolais Nouveau jest wyjątkowo… niepijalne 😀 Ale ta cała otoczka związana z “przybyciem” BN jest fantastyczna 🙂