MY POLKINOWE

FERRAGOSTO, CZYLI WŁOSKIE WAKACJE

Jeśli zapytacie przypadkowo spotkanego Włocha, jakie są najważniejsze święta w roku, z pewnością zaraz po Natale (Boże Narodzenie) i Pasqua (Wielkanoc) padnie tajemnicza nazwa Ferragosto. Co to takiego? To 15 sierpnia, środek lata i środek urlopu dla 90% Włochów. Tak, większość pracodawców przymusza pracowników do brania urlopu w tym właśnie terminie, dlatego, że wówczas po prostu zamyka się biura, fabryki i sklepy. Sierpień w Italii to miesiąc wakacji. Jeśli nie miesiąc, to przynajmniej 1-2 tygodnie. Obowiązkowo!

Z drugiej strony w miejscowościach typowo wypoczynkowych praca wre: ktoś musi obsłużyć napływające tłumy turystów. Zatem hotele, bary i restauracje mają wówczas najwięcej pracy, a znalezienie wolnego lokum lub stolika bez uprzedniej rezerwacji graniczy z cudem, prawie wszędzie. Nie mówiąc o wolnym miejscu parkingowym. Cena doby hotelowej idzie w górę, proporcjonalnie do słupka rtęci w termometrze, a mimo to, wszyscy wyjeżdżają in ferie (na wakacje). Bo w końcu Ferragosto!

Ale skąd tak silnie zakorzeniona tradycja? Dziś w kalendarzu liturgicznym na 15 sierpnia przypada Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. Ale ta uroczystość ma swoją zupełnie inną, przedchrześcijańską genezę. W cesarskim Rzymie nazywała się Feriae Augusti (odpoczynek Augusta). Były to dodatkowe dni dodane przez cesarza Oktawiana Augusta w 18 r. p.n.e. do istniejących już, przypadających w tym samym miesiącu, tak zwanych Vinalia, Nemoralia i Consualia. W ten sposób cały miesiąc sierpień stawał się czasem odpoczynku i święta z okazji zakończenia prac rolniczych. Podczas uroczystości, w całym Imperium były organizowane wyścigi koni i zwierząt pociągowych. Te starożytne tradycje przetrwały do dziś, niemal w tej samej formie – od sławnego Palio w Sienie, które odbywa się 16 sierpnia do innych, prowincjonalnych „palio” w małych miasteczkach całych Włoch. Sama nazwa palio pochodzi od pallium (łac.) – drogocennego materiału, który był nagrodą dla zwycięzców wyścigów konnych w Starożytnym Rzymie.
Ale zostawmy antyk.

Interesujące, że w czasach faszyzmu, tradycja sierpniowych wakacji została odnowiona i utrwalona. Ówczesne władze, organizowały nawet wycieczki dla biedniejszych rodzin, a ceny pociągów w tym okresie znacznie obniżano. Zapewne właśnie wtedy zwyczaj wyjazdów z okazji Ferragosto stał się prawdziwie „ludowy”, a nowym elementem było tzw. pranzo al sacco, czyli dosłownie „obiad w torbie”. Dziś najczęściej wybieranym miejscem na sierpniowe wakacje są oczywiście nadmorskie kurorty, a popularne zwyczaje związane ze świętowaniem 15 sierpnia to tzw. gavettoni – odpowiednik polskiego dyngusa i fuochi di ferragosto – specjalnie na tę okazję przygotowane pokazy sztucznych ogni. Młodzież często zostaje na plaży całą noc i czeka na świt przy ognisku (zwyczaj zdecydowanie tępiony przez lokalne władze). Podobnie jak z okazji innych świąt, wszyscy spotykając się na ulicy, składają sobie życzenia „Buon Ferragosto!”.

Maja Mielcarska / Włochy/ Funny kind of yellow

Share:
  • Edyta Jabłońska

    my jak wybieramy się do Włoch, to zwykle w lipcu 🙂

    • Lipiec jest zdecydowanie spokojniejszy. Fajny jest też koniec czerwca na wybrzeżu Adriatyku, w kurortach urządzana jest tzw. “różowa noc” – obowiązkowy różowy akcent w stroju, koncerty etc. aż do rana. 🙂