Kategoria: FELIETONY

Home FELIETONY
Mężczyźni, którzy nie nienawidzą kobiet
Wpis

Mężczyźni, którzy nie nienawidzą kobiet

Wkraczając w świat Zachodu, na przykład takiej Holandii, z początku jest zaskoczenie.
Szok kulturowy, bariera językowa, diametralnie różniące się od naszego polskiego społeczeństwo. Są momenty euforii i radosnych uniesień, ale też rozczarowania i chwile złości.

Bordowe róże wystarczą
Wpis

Bordowe róże wystarczą

Biegam. Mam taką swoją utartą ścieżkę. Tam, za drugim zakrętem, przed mostkiem na słupie drogowym przywiązany jest bukiet bordowych róż. Żadnych świec, krzyża czy figurki. Świeże kwiaty w końcu usychają, ktoś przynosi nowe, znów świeże i znów bordowe.

Ci obcy, których nikt nie pamięta
Wpis

Ci obcy, których nikt nie pamięta

Moja prababka przeszła przez getto i wojenną zawieruchę, ale przeżyła.

My mówimy o szczęściu, a co myślała B.? Czy także odczuwała radość z faktu, że jakimś cudem wydostała się z piekła, a później musiała żyć, dopasowując się do obcych praw i twardych reguł rządzących życiem codziennym na Ziemiach Odzyskanych?

Pieprzony raj – cz.2
Wpis

Pieprzony raj – cz.2

Raj – nasze wyśnione, wymarzone miejsce. Jak z pocztówki czy broszury najpiękniejszych wakacji. Najczęściej kojarzony jest z ciepłym miejscem – tropikami, pięknymi plażami, palmami, egzotyką, o czym pisaliśmy w pierwszej części naszego artykułu. Jednak rajskość bywa również utożsamiana z krajem naszych sąsiadów – bliższych i dalszych.

Ależ przytyłaś!
Wpis

Ależ przytyłaś!

Podchodzi do Ciebie z uśmiechem. Jednak zamiast wesołego „Dzień dobry!”, słyszysz „Ależ przytyłaś!”.
Co odpowiadasz?

Ja Polka. Ja, ta obca
Wpis

Ja Polka. Ja, ta obca

Historia moich przodków jest we mnie, ich droga, te wszystkie drogi które pokonali, są moimi drogami, ale moja droga nie musi wieść po wydeptanych już szlakach, to ja zapisuję jej nowe zakręty, dla siebie i być może dla przyszłych pokoleń, których droga będzie pewnie jeszcze bardziej zaskakująca i skomplikowana.

Ja, dziecko emigrantów
Wpis

Ja, dziecko emigrantów

Urodziłam się w Warszawie, ale spędziłam tam tylko rok.

Potem było prawie trzynaście lat w Niemczech, prawie cztery lata w Stanach, pół roku na Krecie, a od września czeka na mnie Irlandia. Moja mama jest Polką, tata Amerykaninem. Jestem dzieckiem emigrantów.

Za zasłoną
Wpis

Za zasłoną

Przejeżdżając przez jedno z miast na południu Anglii, Ślubny stwierdził, że chce odwiedzić przyjaciela.
Nie znałam ani kolegi, ani jego żony. Jako że kobiety spędzają czas osobno, a w tym środowisku przestrzega się tego wręcz z czułością, siedziałam za zasłoną, która zamiast drzwi oddzielała dwa pokoje, oczekując gospodyni.