Kategoria: FELIETONY

Home FELIETONY
Ależ przytyłaś!
Wpis

Ależ przytyłaś!

Podchodzi do Ciebie z uśmiechem. Jednak zamiast wesołego „Dzień dobry!”, słyszysz „Ależ przytyłaś!”.
Co odpowiadasz?

Ja Polka. Ja, ta obca
Wpis

Ja Polka. Ja, ta obca

Historia moich przodków jest we mnie, ich droga, te wszystkie drogi które pokonali, są moimi drogami, ale moja droga nie musi wieść po wydeptanych już szlakach, to ja zapisuję jej nowe zakręty, dla siebie i być może dla przyszłych pokoleń, których droga będzie pewnie jeszcze bardziej zaskakująca i skomplikowana.

Ja, dziecko emigrantów
Wpis

Ja, dziecko emigrantów

Urodziłam się w Warszawie, ale spędziłam tam tylko rok.

Potem było prawie trzynaście lat w Niemczech, prawie cztery lata w Stanach, pół roku na Krecie, a od września czeka na mnie Irlandia. Moja mama jest Polką, tata Amerykaninem. Jestem dzieckiem emigrantów.

Za zasłoną
Wpis

Za zasłoną

Przejeżdżając przez jedno z miast na południu Anglii, Ślubny stwierdził, że chce odwiedzić przyjaciela.
Nie znałam ani kolegi, ani jego żony. Jako że kobiety spędzają czas osobno, a w tym środowisku przestrzega się tego wręcz z czułością, siedziałam za zasłoną, która zamiast drzwi oddzielała dwa pokoje, oczekując gospodyni.

Dzień Matki Polki na obczyźnie
Wpis

Dzień Matki Polki na obczyźnie

My i nasze mamy.

Dziś, z okazji ich święta postanowiłyśmy oddać im głos. To one przygotowały nas do tej niepowtarzalnej podróży, jaką jest dorosłe życie. Od początku wiedziały, że kiedyś wyfruniemy z gniazda... Ale czy domyślały się, że polecimy aż tak daleko? Teraz, kiedy same budujemy rodziny, chciałybyśmy je zapytać, jak to jest.

Telefon
Wpis

Telefon

Być może wiozłaś dzieci do szkoły albo kleiłaś pierogi,

albo może pisałaś jakiś raport w pracy, albo spacerowałaś z psem, albo robiłaś jedną z tysiąca rzeczy, które robisz codziennie. Po wielu latach na emigracji poukładałaś sobie życie, porobiłaś plany i dzień za dniem realizujesz sama siebie w mniejszym lub większym stopniu.

Czasem się gubię
Wpis

Czasem się gubię

Dużo się mówi o tym, że życie na emigracji to ciągłe wyzwania.

Spośród szeregu tych rozmaitych wyzwań: urzędniczych, wizowych, miłosnych, rodzinnych, emocjonalnych czy kulturowych ostatnimi laty najbardziej dają mi się we znaki te światopoglądowe. Kim jestem? Jaka jestem? Jaka powinnam być? Za czym stoję? O co walczę? Co powinnam odpuścić?  

Emigrancka schizofrenia
Wpis

Emigrancka schizofrenia

Nikt nie zazna takiego rozdwojenia jaźni, jak osoba żyjąca na emigracji.
Można być zdrowym na umyśle, a miotać się pomiędzy przeciwległymi biegunami i słyszeć różne głosy w głowie niczym schizofrenik.

Pieprzony raj – cz. 1
Wpis

Pieprzony raj – cz. 1

Wszyscy wiedzą, że trawa zawsze wydaje się być bardziej zielona u sąsiada. Takiemu to dobrze. Prawie jak w raju – wysnuje rodak na podstawie kilku informacji przeczytanych w Internecie lub oceniając przez pryzmat wczasów all inclusive. A ten, kto w tym raju mieszka, niejednokrotnie wycedzi przez zęby – Raj. Pieprzony raj.

W poszukiwaniu straconej tożsamości
Wpis

W poszukiwaniu straconej tożsamości

Wtopić się, upodobnić, zasymilować. Zniwelować akcent, wstydliwie ukryć różnice kulturowe.
Być taka jak oni. Jak to? Ta indywidualistka, która zawsze chodzi swoimi drogami, nagle chce być taka jak inni?

Ludzie nie mają terminu przydatności do spożycia
Wpis

Ludzie nie mają terminu przydatności do spożycia

Starość nie radość – mówi porzekadło. Tymczasem w książce „Księżyc nad Taorminą” Romy Ligockiej czytam: „Podobno ksiądz Józef Maria Bocheński, pisarz i filozof, w bardzo podeszłym wieku zdobył licencję pilota i jako człowiek koło osiemdziesiątki latał sobie nad chmurami. Było to od dawna jego marzeniem”...