Kategoria: FELIETONY

Home FELIETONY
Drewniany domek dla natów – opowieść z Birmy 
Wpis

Drewniany domek dla natów – opowieść z Birmy 

W upalne sierpniowe popołudnie obłoki leniwie przepływają przez bezkres nieba, a ludzie pod nimi powolutku przebiegają przez zatłoczone ulice za sobie tylko znanymi sprawunkami. Jedynie wysoki, gardłowy śpiew mnicha zapowiada nieunikniony zmierzch. Koniec dnia. Gromady ptaków już odleciały i pochowały się pod strzechą ceglanych domów i drewnianych chat. Bezdomne watahy psów szykują się do nocnych...

Językowe psikusy
Wpis

Językowe psikusy

Nie każdy przyjezdny zna doskonale język państwa, w którym przychodzi mu zamieszkać. W naszym przypadku było podobnie – niektóre z nas były przygotowane pod względem mowy tubylców lepiej, inne gorzej, ale prawie każdej zdarzyła się jakaś wpadka, zabrakło czasem słówka czy określenia. Opowiadamy dziś o językowych psikusach spłatanych nam przez życie na obczyźnie.   Urządzając...

Narkoza, czyli odcięcie
Wpis

Narkoza, czyli odcięcie

Wczoraj miałam się stawić na siódmą rano do szpitala. Nic poważnego: prosty zabieg pod narkozą, wybudzenie i do domu. Okazało się, że plany i rzeczywistość nie do końca idą w parze. Ktoś, kto wysyłał listy do pacjentów, zrobił błąd. Cztery z ośmiu kobiet miały mieć zabieg/operacje po południu, gdyż nie było na tyle lekarzy. Szczęściara...

Skąd jesteś?
Wpis

Skąd jesteś?

Mieszkanie zagranicą uwiązuje nas w jakimś stopniu z tym pytaniem. Ja słyszę je bardzo często. Mimo rozmowy w ich języku, najczęściej to pytanie pada od Islandczyków, którzy niemal natychmiast wyczuwają obcy akcent. „Dobrze mówisz po islandzku, skąd jesteś?” Pytanie niezbyt oczywiste, ale przeze mnie wyczekiwane przy każdej nowej znajomości. Nigdy nie wiem, jak właściwie mam...

Japońska zamiana ról
Wpis

Japońska zamiana ról

Decyzja o tym, że wyjeżdżamy do Japonii wcale nie dojrzewała w nas długo. W końcu to Japonia. A czym to się może różnić od nie tak bliskiego Sosnowca czy Wałbrzycha? Większą ilością knajp z sushi? Nie ma co przesadzać. Zresztą kiedy, jak nie teraz. A że nie znamy języka? Szczegół. A ileż to roboty nauczyć...

Islandia, kraina nieprzyjaznych elfów
Wpis

Islandia, kraina nieprzyjaznych elfów

Pierwszy raz na Islandię przeprowadziłam się zimą 1996 roku, mając wtedy zaledwie dwa lata. Poznałam wyspę, można by powiedzieć, od podszewki. Przez wiele osób, w tym blogerów, Islandia jest przedstawiona jako kraj idealny. Krystaliczny niczym lód ze słynnej zatoki lodowcowej. Ja poznałam Frón, jak nazywana jest Islandia w języku poetyckim, również z tej ciemnej strony....