SŁOWNICZEK

ANGIELSKIE ENJOY vs HISZPAŃSKIE DISFRUTAR

Uważam się za optymistkę z natury. Uwielbiam pozytywne doświadczenia, słoneczne dni i uśmiech na twarzach mijanych przeze mnie ludzi. Kocham cieszyć się życiem (‘I enjoy my life’), delektować się pysznymi posiłkami spożywanymi z przyjaciółmi (‘I enjoy meals with my friends’), czerpać radość z każdego dnia (‘I enjoy my days’). Do opisania tych wszystkich czynności w języku polskim potrzeba jednak użyć tylu słów. Pięknych, radosnych, ale jednak opisowych. Podczas gdy w języku angielskim możemy je wszystkie zastąpić krótkim, uśmiechniętym od ucha do ucha ‘enjoy’.

‘Enjoy your day!’ – usłyszymy rano od mijanego na ulicy sąsiada.

‘Enjoy your meal!’ – powie nam z uśmiechem na ustach kelner w restauracji.

‘Enjoy yourself!’ – „Baw się dobrze!” powiemy do przyjaciela wyjeżdżającego na wakacje.

‘Enjoy…’ – czerp radość, ciesz się, korzystaj z życia, delektuj się… Jedno małe słówko, a tyle pozytywnej energii!

Zresztą słowo samo w sobie zawiera radość – ‘joy’. Ma ono jeszcze sporo innych znaczeń: lubić, sprawiać przyjemność, korzystać. Wszystkie pozytywne i pełne optymizmu.

Angielskie ‘enjoy’ ma też swój hiszpański odpowiednik – ‘disfrutar’. Gdy je po raz pierwszy usłyszałam skojarzyło mi się od razu z owocami (‘frutos’). W nozdrzach wręcz poczułam zapach egzotyki, poczułam ciepłe promienie słońca na mojej twarzy, a w uszach zabrzmiały mi żywe południowoamerykańskie rytmy. Jeszcze nie wiedząc co, to słowo znaczy, wyczułam jego pozytywną energię, radość, która od niego biła. Od razu wskoczyło ono na listę moich ulubionych hiszpańskich słów.

Wgłębiając się w jego etymologię odkryłam, że rzeczywiście ma ono z owocami wiele wspólnego i początkowo oznaczało „przynosić owoce” lub „cieszyć się owocami (produktami) czegoś”. A przecież wiadomo, że skoro coś przynosi owoce (bez względu czy jest to po prostu drzewo owocowe, czy nasza ciężka praca) to trzeba się z tego cieszyć. W ten sposób z biegiem czasu słowo zmieniło swoje znaczenie i podobnie jak angielskie ‘enjoy’, obecnie cieszy nasze uszy swoim pozytywnym wydźwiękiem.

Być może gdybyśmy w języku polskim mieli tak radosne słowa, Polacy na co dzień by się do siebie więcej uśmiechali na ulicach, zamiast marnować energię na bezproduktywne, typowo polskie malkontenctwo. Tak więc uśmiechnijmy się do siebie nawzajem i cieszmy się życiem! ‘Let’s enjoy life!’. ‘Disfruta la vida!’.

Justyna Kloc / Wielka Brytania / Poriomaniacy

Share:
  • Tina Papajewski

    Co racja, to racja! W Niemczech na każdym kroku ktoś Ci życzy miłego dnia, miłego wieczoru itp. Kiedyś pożyczyłam przypadkowej osobie w polskim sklepiku miłego końca pracy, to spojrzała na mnie jak na kosmitę! Coś w tym jest, popieram zdecydowanie Disfruta la vida!